GDDKiA zmienia podejście do S7. Mieszkańcy mają większy wpływ
GDDKiA informuje o półmetku prac zespołu zajmującego się wyborem kryteriów dla nowej trasy S7 w Małopolsce. Wcześniejsze warianty zostały wycofane, a analizy rozszerzono o nowe tereny. Drogowcy deklarują większy udział mieszkańców i zwiększenie znaczenia kryteriów społecznych.
GDDKiA przekonuje, że prace nad nowym przebiegiem S7 w Małopolsce weszły w kluczową fazę. Po trzech z sześciu posiedzeń specjalnego zespołu drogowcy podkreślają, że po raz pierwszy na tak wczesnym etapie do rozmów szeroko włączono mieszkańców, samorządy i organizacje społeczne.
Jak informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, zadaniem zespołu nie jest wytyczanie przebiegu trasy, ale określenie kryteriów, według których oceniane będą przyszłe warianty S7. W praktyce chodzi o ustalenie, jakie elementy mają największe znaczenie dla mieszkańców. Pod uwagę mają być brane m.in. liczba wyburzeń, długość trasy czy liczba węzłów.
GDDKiA przypomina też, że wcześniejsze sześć wariantów przedstawionych jesienią 2025 roku utraciło rekomendację po decyzji ministra infrastruktury. Obecnie analizy rozpoczęto od nowa i rozszerzono je o kolejne obszary, także na zachód od Krakowa w rejonie Morawicy.
Drogowcy podkreślają, że większą wagę mają otrzymać kryteria społeczne. Według zapowiedzi mogą one stanowić nawet 35 proc. końcowej oceny wariantów trasy. Jednocześnie zapewniają, że kwestie techniczne pozostaną po stronie inżynierów.
W komunikacie wskazano również tereny wyłączone z możliwości projektowania trasy. Chodzi m.in. o strefy ochronne uzdrowiska Swoszowice, obszary dawnej kopalni Barycz, wyrobiska kopalni Wieliczka oraz okolice Zbiornika Dobczyckiego. Lista ma być jeszcze rozszerzana.
GDDKiA zapewnia, że cały proces ma być transparentny. Posiedzenia zespołu są transmitowane online, publikowane są protokoły i materiały ze spotkań, a rozmowy z samorządami prowadzone są także bezpośrednio w gminach objętych analizami.
Komentarze