Atak na radnego Koalicji Nowosądeckiej

Atak na radnego Koalicji Nowosądeckiej
Atak na radnego Koalicji Nowosądeckiej

W nocy z 13 na 14 lipca br. radny Krzysztof Ziaja i jego rodzina stali się obiektem ataku ze strony wandali.

 

Niezidentyfikowani sprawcy wykonali wulgarne napisy na jezdni przed domem oraz na tablicy ogłoszeniowej niedaleko miejsca zamieszkania radnego.

 

Atak Na Radnego Krzysztofa Ziaję

 

Pojawiły się teksty, które są powszechnie uważane za wulgarne i adresowane na moje nazwisko. Poczułem się tym wszystkim urażony nie tylko ja. Ucierpiała również moja rodzina - mówi w rozmowie z naszą redakcją Krzysztof Ziaja.


A tak relacjonuje całe zdarzenie:

W nocy z 13 na 14 lipca 2020 roku, ja i moja rodzina zostaliśmy bezpardonowo, wulgarnie i chamsko zaatakowani. Przed domem w którym mieszkamy na jezdni oraz pobliskiej tablicy informacyjnej,  pojawiły się bardzo obraźliwe, niecenzuralne, paskudnie ordynarne napisy pod adresem moim oraz jak sądzę moich bliskich.  Sprawa jest o tyle bulwersująca, że zaatakowano nas tuż pod własnym domem.  Zleceniodawca oraz jak myślę sprawca działali z pełną premedytacją. Bulwersuje mnie szczególnie to, że atak na mnie i moją rodzinę nastąpił nie gdzie indziej jak tuż pod oknami mojego domu.  Mam rodzinę, mam dzieci i zawsze będę ich bronił. Nie akceptuję wulgaryzmów i nie toleruję mowy nienawiści. Wiem, że w życiu bywają czasami spory, bywają także kłótnie ale osobiście nigdy nie posunąłbym się do takiego działania wobec osób, z którymi się nie zgadzam, lub wobec osób które myślą inaczej. Nic nie tłumaczy takiego postępowania.  Sprawę zgłosiłem na Policję. Policja przyjęła zgłoszenie. Zrobiłem to po to, aby w ten sposób zwrócić uwagę na narastający wśród Polaków poziom agresji i nietolerancji. Najwyższy czas aby to przerwać. Dość już wszelakiej przemocy. Czy przykład bestialskiego ataku a w konsekwencji śmierć Prezydenta Gdańska śp. Pawła Adamowicza nikogo nic nie nauczyła? Ja się nie boję, w dalszym ciągu będę z pełnym zaangażowaniem działał na rzecz Nowego Sącza i jego mieszkańców. Zdumiewa mnie jednak fakt komu przeszkadzać może moja aktywność społeczna? Kto jest przeciwny inwestycjom miejskim, o które zabiegam i które wspieram? Komu przeszkadzają zakupione przeze mnie konewki na cmentarz ? Kto wreszcie nie chce stadionu dla Sandecji na którego wybudowaniu mi bardzo zależy. „Choćbym nawet szedł ciemną doliną zła się nie ulęknę”.

 

Fot. Facebook Krzysztof Ziaja