Jak to było z interaktywną mapą i porno, odpowiedź autora całego zamieszania

Jak to było z interaktywną mapą i porno, odpowiedź autora całego zamieszania
Jak to było z interaktywną mapą i porno, odpowiedź autora całego zamieszania., Fot Urząd Miasta Nowy Sącz

W gwoli przypomnienia, cała sytuacja miała miejsce z piątku (12/13 lipca) na sobotę, kiedy to na niedawno uruchomionej interaktywnej mapie Nowego Sącza, ktoś uruchomił film pornograficzny. Wydarzenie to odbiło się szerokim echem w mediach, wśród opinii publicznej oraz na płaszczyźnie politycznej.

 

Jako, że znane są już stanowiska, polityków, policji oraz firmy która dostarczyła to rozwiązanie, to aby obraz był pełny postanowiliśmy zapytać autora całego zamieszania, jak to było z tą mapą. 

 

Zapytaliśmy czy może opowiedzieć jak doszło do ,,złamania" zabezpieczeń interaktywnej mapy?

Usłyszeliśmy w odpowiedzi, że jedynym zabezpieczenie jakie napotkał podczas „hakowania” mapy było to, że musiał się wspiąć na parapet, aby dostać się do paska adresu, gdzie można było wpisać adres strony www. Co zresztą bardzo go zdziwiło, gdyż jak twierdzi, nie było żadnych zabezpieczeń które uniemożliwiłyby przejście na adres tej strony pornograficznej. 

 

Ale dlaczego wybrał akurat taką formę „przekazu”?

Zrobiłem to bez namysłu, nie myśląc nad konsekwencjami w tym momencie, potraktowałem to jako żart i jestem zszokowany nadmuchaniem całej tej sytuacji przez media oraz jej wydźwiękiem politycznym.

 

Czy zrobiłby to Pan ponownie?

Widząc jak wielkie poruszenie wywoła cała ta sprawa, sądzę że nie. Zapewne widząc taki błąd zgłosił bym go firmie która to uruchomiła, bądź do Urzędu Miasta. Tak naprawdę nawet nie wiedziałem do czego to służy, na początku myślałem, że jest to urządzenie związane z jakimś bankiem, albo jakiś banner reklamowy. Gdybym wiedział, że jest to na zlecenie Urzędu Miasta na pewno bym tego nie zrobił. 

 

Na sam koniec, nasz rozmówca dodaje, że nie zdawał sobie sprawy z tego, że ta sytuacja nabierze takiego rozgłosu oraz chciałby przeprosić wszystkie osoby, które poczuły się jego czynem urażone, a także za nieprzyjemności jakie spotkały pracowników Centrum Informacji Turystycznej w Nowym Sączu oraz Pana Prezydenta Nowego Sącza.

 

Obecnie sytuacja jest w trakcie policyjnych procedur, powołano biegłego, który oceni stopień zabezpieczeń mapy, a na tej opinii Policja oprze kwalifikację czynu.