Koronawirus kładzie się cieniem na funkcjonowaniu firm

Koronawirus kładzie się cieniem na funkcjonowaniu firm
Koronawirus kładzie się cieniem na funkcjonowaniu firm

Epidemia koronawirusa dotknęła każdą sferę życia i działalności ludzkiej. W szczególnie trudnej sytuacji są teraz m.in. przedsiębiorcy, którzy prowadzą działalność gospodarczą i zatrudniają pracowników, a nie mają zamówień na świadczone usługi.

 

Taka sytuacja jest np. w przypadku firmy Drwalnik z Lipnicy Wielkiej. W warunkach nowych obostrzeń przedsiębiorstwo sprzedające swoje produkty w całej Europie jest w stanie przetrwać najwyżej miesiąc. Jeśli zostaniemy zwolnieni ze składek ZUS, to może jakoś przetrwamy – mówi Tadesz Łatka, właściciel.

 

Firma zajmuje się produkcją posadzek, podłóg, drzwi, okien i krzeseł. Dodatkowo montuje okna oraz układa podłogi. W czasie sprzed epidemii koronawirusa w Polsce, jej wyroby znajdowały odbiorców w różnych częściach Polski, a także w całej Europie.

 

Po wprowadzeniu przez rząd ograniczeń jej przychody zmalały o połowę. Nie ma nowych zleceń, a towar wyprodukowany przez pracowników zalega w magazynach. Dodatkowo kontrahenci, którzy wcześniej złożyli zamówienie teraz rezygnują. Każdy boi się kontaktów z ludźmi i wiele spraw odkłada na późniejszych termin, w nadziei, że ta sytuacja niedługo się zmieni.

 

Z uwagi na to iż nie ma pracy, przed świętami wszyscy pracownicy firmy Drwalnik zostali wysłani na urlop. Niemniej jednak jej właściciel ma nadzieję, że już niedługo ruszy proces odmrażania gospodarki i będzie można wystartować z produkcją i utrzymać zatrudnienie.

 

Wsparcie ze strony państwa ma tutaj szczególne znaczenie. Chodzi o zwolnienie z płacenia składek na ZUS, bo one generują dla firmy duże koszty. Jeśli firma nie będzie musiała ich odprowadzić to może uda się jej się przetrwać.

 

Jednak w sytuacji, gdy taka stagnacja będzie się przedłużała, a przychodów nie będzie, to zabraknie pieniędzy na wypłaty dla pracowników i trzeba będzie zwalniać ludzi. A jeśli jeszcze firma będzie musiała zawiesić działalność, bo nie ruszy sprzedaż towarów i usług, to ciężko będzie jej regulować zobowiązania wobec banków.

 

Właściciel firmy Tadeusz Łatka ma jednak nadzieję, że do takiej sytuacji nie dojdzie, a w razie potrzeby banki będą skłonne renegocjować umowy.

 

Źródło: UGK, Fot. ilustracyjna