Krzysztof Głuc o likwidacji zajęć w Pałacu Młodzieży

Krzysztof Głuc o likwidacji zajęć w Pałacu Młodzieży
Krzysztof Głuc o likwidacji zajęć w Pałacu Młodzieży, Fot. PM

Podczas ostatniej konferencji radny Krzysztof Głuc poruszył temat Pałacu Młodzieży, który bulwersuje od dłuższego czasu mieszkańców Nowego Sącza. Chodzi o likwidację zajęć w placówce dla 11 grup obszarów tematycznych.


Wątpliwości radnego w tej sprawie dotyczą trzech aspektów tj. prawnego, finansowego i społecznego. W ocenie Krzysztofa Głuca likwidacja kółek zainteresowań to reorganizacja skutkująca przekształceniem.

 

W takiej sytuacji wchodzą nam przepisy prawa oświatowego, czyli powinna być zgoda Rady Miasta i uzgodnienie z kuratorium i związkami zawodowymi, a tego nie było. Po drugie to jest placówka oświatowa, czyli powinno być ewentualnie wygaszanie zajęć tak, żeby rodzice mieli czas, aby znaleźć inne miejsca dla dzieci, które te zajęcia odbywają.


Radny nie wierzy również, że decyzja władz miasta o ograniczeniu liczby zajęć, to kwestia oszczędności w budżecie. 

 

Nie wierzę w to, bo słyszę od pani prezydent, że tam mają być inne zajęcia prowadzone, mniej spotykane w mieście, czyli budżet będzie pewnie taki sam.


Krzysztof Głuc wyraził także swoje zaniepokojenie perspektywą likwidacji zajęć językowych, przez co rodzice będą zmuszeni posyłać dzieci do szkół prywatnych i płacić za naukę.

 

Jeżeli słyszę, że dzieci uczęszczające na zajęcia z języków obcych mogą iść do szkół prywatnych, to czegoś nie rozumiem. Zadaniem miasta jest dbałość o rozwój tych najmłodszych członków społeczności. Oczywiście trzeba wprowadzać nowe zajęcia, ale nie kosztem dzieci, które w tej chwili uczęszczają i jeszcze pchając je na zajęcia, za które rodzice muszą płacić, a niejednokrotnie ich na to nie stać. 


Radny ma jednak nadzieję, że tak jak to było w przypadku SP nr 1 uda się usiąść, porozmawiać i wypracować najlepsze rozwiązanie. Na koniec zaapelował do prezydenta, aby jeszcze raz przemyślał tą sprawę.


Z kolei prezydent pytany o likwidację kółek językowych stwierdza, że wiceprezydent Magdalena Majka podjęła decyzję o redukowaniu tego typu aktywności na rzecz tych bardzo wyjątkowych. 

 

Pałac Młodzieży to wyjątkowa instytucja. Służy prawie 3 tysiącom dzieci. I tutaj jest wiele aktywności artystycznych zwłaszcza tych, które są wyjątkowe na terenie Nowego Sącza. Podejrzewam, że to wynikało z tej oceny, że jednak ta aktywność językowa to nie jest coś unikatowego, że takich placówek na terenie miasta jest więcej.


Prezydent dodał, że sprawa jest rozwojowa i będą prowadzone rozmowy nad tymi rozwiązaniami z panią Magdaleną Majką oraz dyrekcją Pałacu Młodzieży. 

 

Odnośnie tych kółek muszę jeszcze dokonać analizy. To były rozmowy toczone między panią prezydent, a dyrekcją Pałacu Młodzieży i Wydziałem Edukacji. Co do zasady jestem zwolennikiem, żeby sądecka młodzież dostawała jak największą dawkę nauczania.