Miasto otrzymało niższą subwencję oświatową

Miasto otrzymało niższą subwencję oświatową
Miasto otrzymało niższą subwencję oświatową, Fot. ilustracyjna

Przewodnicząca Rady Miasta Iwona Mularczyk odniosła się do informacji, jaką otrzymała od Skarbnika Nowego Sącza. Chodzi o dokonanie redukcji w zaplanowanych wydatkach bieżących ze względu na to, iż została pomniejszona kwota subwencji oświatowej o 8 mln zł. 


Subwencja to pieniądze przeznaczone na oświatę, które otrzymują samorządy. Aby wpłynęła ona do miasta, każda placówka oświatowa musi przygotować raport dotyczący m.in. funkcjonowania szkoły, ilości uczniów, orzeczeń, zatrudnionych nauczycieli i stopnia ich kwalifikacji, wielkości szkoły w metrażu oraz pomocy administracyjne czy księgowej. Wszystkie te informacje przesyłane są do SIO. Na ich podstawie miasto otrzymuje subwencje oświatową.


Przewodnicząca zwróciła się z zapytaniem do władz miasta o to, gdzie na etapie przygotowywania tej subwencji oświatowej popełniono błąd, że kwota ta jest niższa. 

 

8 mln zł to duża różnica w stosunku do tego, co miasto zaplanowało, a co otrzymało w miesiącu styczeń, luty, kiedy ta subwencja przychodzi. Owszem można się pomylić, ale jest 7 dni na to, żeby zrobić korektę – zaznacza.


Otrzymała odpowiedź, że wina tkwi w systemie informacji oświatowej, a władze wiedziały o tym fakcie już w październiku ubiegłego roku.


Dodatkowo od września planowane jest wdrożenie w szkołach tzw. bonu oświatowego. I w tym przypadku Przewodnicząca Iwona Mularczyk ma zastrzeżenia.

 

Nie wiemy do końca, co to jest i jak ma to poprawić prace szkoły, jakie były przyjęte kryteria, bo tak naprawdę wprowadzenie tego bonu wiąże się z redukcją etatów i oszczędnościami, które mają być w szkołach, czyli przygotowanie takiego bonu będzie się wiązało ze zwolnieniami – tłumaczy. 


Zdaniem Iwony Mularczyk miasto będzie szukało oszczędności w oświacie poprzez likwidację etatów uznaniowych, czyli zwolnienia pracowników w bibliotekach, świetlicach czy szkołach (psychologowie, pedagodzy).

 

Ile osób zostanie zwolnionych i straci prace, cześć etatów, ile będzie likwidacji etatów psychologów, pedagogów, pracy bibliotecznej czy świetlicy w szkole. Mówimy też o pracy administracyjnej. Nie uważam, że do końca bon jest przygotowany, ale jeżeli tak jest to czy nie ma przypadkiem za zadanie szukać oszczędności i zwalniać pracowników - dodaje.