Michał Kądziołka wzywa wiceprezydenta Artura Bochenka do przeprosin

Michał Kądziołka wzywa wiceprezydenta Artura Bochenka do przeprosin
Michał Kądziołka wzywa wiceprezydenta Artura Bochenka do przeprosin, Fot. archiwalna

Podczas wczorajszej konferencji w Biurze Okręgowym PiS w Nowym Sączu, Wiceprzewodniczący Rady Miasta Michał Kądziołka odniósł się do słów, które padły podczas jednej z Sesji Rady Miasta Nowego Sącza.

 

Chodziło o wypowiedź zastępcy prezydenta Artura Bochenka, z której wynikało, że oszczędności w budżecie miasta należy szukać zwalniając pracowników.

 

Dziękuję za tą informacje odnośnie wezwania miasta do oszczędności. Ma pan racje. Stał się pan poniekąd inicjatorem zwolnień. Trzeba oceniać sytuację realnie. Problem będzie z wydatkami bieżącymi miasta. Są one głównie związane z zatrudnieniem urzędników. W związku z tym rzeczywiście na pana apel rozpocznę jutro prace nad zwolnieniami pracowników Urzędu Miasta w poszczególnych wydziałach, redukcje etatów, bo to są realne oszczędności - powiedział Artur Bochenek.

 

Michał Kądziołka przytoczył swoją wypowiedź, która poprzedziła to, co powiedział wiceprezydent Artur Bochenek zaznaczając, że nie padło w niej żadne słowo zachęcające wiceprezydenta Artura Bochenka i prezydenta Ludomira Handzla do zwalniania pracowników w ratuszu. 

 

Wiele miast wprowadza teraz gigantyczne oszczędności i mocno zaciska pasa szykując się do tego, aby poradzić sobie w przyszłości z epidemią. Pytam, jakie działania oszczędnościowe wprowadziliście w Urzędzie Miasta, miejskich spółkach komunalnych? Bo za chwilę będziecie chcieli wnosić apel do Sądeckich Wodociągów o oszczędności, a ja chce, aby w tym apelu znalazł się apel do wszystkich spółek miejskich o oszczędności, o to, aby spółki wykazały nam, jakie będą oszczędności także w Urzędzie Miasta i jednostkach podległych. Proszę o przedstawienie konkretnych działań, które już zostały podjęte i te, które będą w przyszłości – powiedział wiceprzewodniczący. 

 

W związki z zaistniałą sytuacją Michał Kądziołka zwrócił się do Artura Bochenka z apelem i wezwaniem do przeprosin, za kłamliwe w stronę jego osoby oskarżenia, jakoby miał nawoływać do zwolnień w ratuszu.

 

Wiceprezydent ma na to czas do następnego piątku do godziny 12. Radny domaga się również opublikowania przeprosin na stronie Urzędu Miasta oraz na profilu facebookowym Artura Bochenka.

 

Jeżeli wiceprezydent tego nie zrobi, to rozważę razem z kancelarią, która będzie mnie reprezentować, pozwanie pana wiceprezydenta Artura Bochenka do sądu i tam będę domagał się przeprosin, jak również zadośćuczynienia na cele charytatywne.

 

Michał Kądziołka poruszył też kwestie kultu jednostki, który jego zdaniem jest budowany w Nowym Sączu. Podał kilka przykładów. Np. na herbie miasta Nowego Sącza, banerach, stojakach na rowery, leżakach, czy niedawnym spocie PLH News, jak zaznaczył radny, za pieniądze podatników, prezydent eksponuje swoje nazwisko.

 

Wiceprzewodniczący uważa, że na tego typu działaniach promocyjnych możnaby szukać oszczędności, a prezydent jak chce promować swój wizerunek to niech robi to za własne pieniądze, a nie podatników.

 

Wiceprzewodniczący odniósł się także do niedawnych zwolnień w MOK-u. Określił to mianem "rozbiorów kultury nowosądeckiej".

 

Nie ma naszej zgody na to, co się dzieje w Miejskim Ośrodku Kultury. Apelujemy niech pan prezydent zaprzestanie rozbiorów kultury nowosądeckiej tworzonej przez pokolenia przez wielu sądeczan. Z Nowego Sącza wyprowadził się już Jesienny Festiwal Teatralny. Nie wiemy, co będzie z Teatrem Robotniczym. Zwalniani są aktorzy, którzy pracowali w MOK-u od dawna, oddawali serce, aby ta kultura w Nowym Sączu rozwijała się jak najlepiej - powiedział.