Muzeum w Starym Sączu wzbogaciło się o nowe eksponaty

Muzeum w Starym Sączu wzbogaciło się o nowe eksponaty
Oficjalna strona Miasta Stary Sącz

W Muzeum w Starym Sączu wzbogaciło się o kolejne eksponaty – sutannę księdza prof. Józefa Tischnera oraz kolekcję obrazów Marii Wnęk – przedstawicielki nurtu w malarstwie zwanego „art brut”. 


Kolekcja obrazów została przekazana muzeum przez prywatnego kolekcjonera, na czas nieokreślony. Wypożyczona kolekcja obejmuje szesnaście obrazów znanej, choć nieprofesjonalnej malarki. Natomiast sutanna księdza prof. Józefa Tischnera została przekazana na rzecz muzeum przez jego brata – prof. Mariana Tischnera. 


Pamiątka przekazana przez państwa Tischnerów na rzecz regionalnego muzeum nowosądeckiego w dniu Wszystkich Świętych jest jedyną sutanną zachowaną po Józefie Tischnerze. Eksponat został umieszczony w wystawie stałej poświęconej życiu i filozofii ks. Józefa Tischnera. Wcześniej, młodszy brat ks. Tischnera – Kazimierz Tischner przekazał na rzecz muzeum jego garnitur.



Będąc w Starym Sączu warto obejrzeć nie tylko stałą ekspozycję starosądeckiego muzeum poświęconą znanemu filozofowi, ale również kolekcję obrazów Marii Wnęk.



Nurt artystyczny „art brut” oznacza nurt twórczości nieprofesjonalnej, surowej niefałszowanej sztuki. Bywa też określany mianem sztuki naiwnej. Właśnie w tym nurcie tworzyła Maria Wnęk, która pochodziła z okolic Starego Sącza. Artystka pochodziła z wielodzietnej rodziny. Początek jej twórczości przypada na rok 1963 r. i był związany z rozpoczęciem pracy w pracowni plastycznej przy Domu Kultury Kolejarza w Nowym Sączu. 



Prace malarskie Marii Wnęk są prezentowane w słynnych galeriach sztuki – m.in. w Collection de l’Art Brut w Lozannie, Art & Mogę w Brukseli oraz w American Visionary Art Museum w Baltimore. Co ciekawe, w Polsce jej prace można obejrzeć tylko w niektórych muzeach – m.in. w Warszawie, Krakowie, Toruniu i w Katowicach. Kolekcja 16 obrazów wypożyczonych Muzeum w Starym Sączu przez prywatnego kolekcjonera charakteryzuje się wysoką ekspresją i jest zdecydowanie warta zobaczenia.