Nie daj się nabrać. Sprawdź, zanim podpiszesz!

 Nie daj się nabrać. Sprawdź, zanim podpiszesz!
Nie daj się nabrać. Sprawdź, zanim podpiszesz!, Fot. ilustracyjna Pixabay

W ostatnich latach wzrosło zainteresowanie pożyczkami. Konsumpcyjny tryb życia sprawia, że instytucje pożyczkowe nie mogą narzekać na brak zysków. Niemniej niektóre z takich podmiotów świadomie wprowadzają pożyczkodawców w błąd, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. 

 

W przypadku pożyczek pozabankowych należy zachować szczególną czujność. Niektóre podmioty wprowadzają pożyczkobiorców w błąd, który może słono kosztować. Konsekwencje nierozważnego zawierania umów pożyczek może mieć znacznie poważniejsze skutki  niż odsetki za opóźnienie w spłacie. Pożyczkobiorcy nie czytają uważnie umów pożyczek, składając swój podpis pod treścią, co oznacza pełną akceptację warunków. Tymczasem wśród postanowień mogą kryć się dodatkowe, wysokie opłaty, bardzo niekorzystne klauzule lub nadmierne zabezpieczenie spłaty.

 

Zabezpieczeniem spłaty pożyczki mogą być kosztowności i cenny sprzęt RTV lub AGD (tzw. pożyczka lombardowa). W tym wypadku pożyczkobiorca świadomie przekazuje cenne przedmioty licząc się z tym, że jeżeli nie odda pożyczonej kwoty i odsetek w terminie ustalonym w umowie, pożyczkodawca będzie mógł sprzedać zastawione rzeczy.

 

Niemniej niektóre pożyczki są oparte na bardziej zawiłych konstrukcjach zabezpieczeń. Wiele osób uważa, że zabezpieczeniem ustanowionym na nieruchomości może być tylko hipoteka. W polskim prawie nie ma możliwości oddania w zastaw nieruchomości, ale istnieje instytucja przewłaszczenia na zabezpieczenie. Polega ona na tym, że nieruchomość staje się własnością pożyczkodawcy, jeżeli pożyczka nie zostanie spłacona w terminie. Podobną konstrukcję stosują podmioty udzielające kredytów samochodowych (banki tworzone przy spółkach produkujących samochody, np. Volkswagen Bank S.A.). 

 

Różnica między dwoma wyżej podanymi przykładami polega na tym, że o ile w drugim przypadku, forma zabezpieczenia jest odpowiednia do pożyczanej kwoty (kredyt samochodowy jest udzielany na zakup konkretnego auta), o tyle w przypadku pożyczek pozabankowych połączonych z zabezpieczeniem spłaty w takiej formie, często dochodzi do sytuacji, w których zabezpieczenie jest nadmierne i zupełnie nieadekwatne do wysokości pożyczki. 

 

Proces sądowy mający na celu unieważnienie umowy pożyczki lub jej postanowień dotyczących zabezpieczenia jest długotrwały, a wyrok niepewny. Czasami bardzo trudno odwrócić skutki niekorzystnej pożyczki. Podmioty finansowe, które stosują tego typu praktyki, z pełną świadomością pożyczają wysokie kwoty osobom, które nie są w stanie spłacić ich w terminie wskazanym w umowie - głównym źródłem zysku są odsetki za opóźnienie, formy zabezpieczenia i koszty postępowania windykacyjnego (monity, powiadomienia, telefon itp.).

 

W związku z doniesieniami w mediach dotyczącymi stosowania niedozwolonych praktyk przez niektóre podmioty finansowe, została zainicjowana kampania społeczna pod nazwą "Nie daj się nabrać. Sprawdź, zanim podpiszesz!". Kampania jest prowadzona przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny, Komisję Nadzoru Finansowego, Ministerstwo Finansów, Ministerstwo Sprawiedliwości, Narodowy Bank Polski, Policję i UOKiK. Czytaj więcej na www.zanim-podpiszesz.pl.

 

Źródło: KMP Nowy Sącz, Fot. ilustracyjna Pixabay