Pakiet większościowy akcji Polskich Kolei Linowych S.A. odkupiony przez Skarb Państwa

Pakiet większościowy akcji Polskich Kolei Linowych S.A. odkupiony przez Skarb Państwa
Fotografia ilustracyjna

Premier Mateusz Morawiecki poinformował na szczycie Kasprowego Wierchu o odkupieniu większościowego pakietu akcji Polskich Kolei Linowych S.A. przez Skarb Państwa. Do prywatyzacji PKL doprowadziły starania poprzedniego rządu.

 

Polskie Koleje Linowe SA z siedzibą w Zakopanem to spółka powstała w następstwie restrukturyzacji i komercjalizacji Polskich Kolei Państwowych 2000 r. Polskie Koleje Linowe mają długą historię - powstały w okresie dwudziestolecia międzywojennego, a po drugiej wojnie światowej wcielono je do PKP, czyli upaństwowiono, zgodnie z ówczesnym modelem gospodarki centralnie planowanej. W kolejnym etapie zmian, tj. po przemianach ustrojowych po 1989 r. PKL została skomercjalizowana, po wyodrębnieniu z PKP SA, co było przejawem powrotu do pierwotnego kształtu PKL, a jednocześnie zgodne z modelem gospodarki wolno rynkowej.

 

W 2013 r. spółka Polskie Koleje Linowe została sprzedana podmiotowi Polskie Koleje Górskie SA. 99,77% udziałów nabyła spółka Altura z kapitałem zagranicznym, natomiast jedynie 0,23% udziałów nabyły cztery gminy położone na obszarze powiatu tatrzańskiego, tj. Gmina Kościelisko, Zakopane, Bukowina Tatrzańska i gmina Poronin. Spotkało się to z krytyką lokalnej społeczności. Działacze społeczni potraktowali ten ruch rządu jako sprzedaż dziedzictwa historycznego w "obce" ręce. 

 

Z perspektywy rządu było to korzystne dla budżetu państwa oraz w pełni zgodne z prowadzoną wówczas polityką oszczędności i zmniejszania deficytu budżetowego. W późniejszym czasie kandydat na prezydenta RP - aktualnie piastujący to stanowisko - zapowiedział, że dołoży starań do tego, żeby PKL SA została repolonizowana, inaczej mówiąc, aby akcje od zagranicznej spółki zostały odkupione przez polski rząd. 

 

Obietnica ku ogromnemu zadowoleniu działaczy społecznych z południa Polski została spełniona, o czym z dumą poinformował premier Mateusz Morawiecki. W przypadku takich decyzji - decyzji politycznych - nie każdy będzie zadowolony. Polityka spełniania obietnic ma się bardzo dobrze, niemniej zdaniem ekonomistów państwo powinno jak najmniej ingerować w gospodarkę. Pytanie tylko gdzie leży granica między gospodarką a dziedzictwem narodowym, która bywa płynna i trudna do określenia, jak przypadku PKL SA. Podobnie jak w przypadku innych decyzji aktualnego rządu zdania są zatem podzielone.