Policjanci w ciągu 12 dni zatrzymali 15 kierowców jeżdżących na „podwójnym gazie”

Policjanci w ciągu 12 dni zatrzymali 15 kierowców jeżdżących na „podwójnym gazie”
Policjanci w ciągu 12 dni zatrzymali 15 kierowców jeżdżących na „podwójnym gazie”

W ciągu ostatnich 12 dni sądeccy policjanci zatrzymali 15 nietrzeźwych kierowców.

 

Dla przykładu wieczorem 8 maja w miejscowości Popowice mężczyzna mający w organizmie ponad 2,2 promila alkoholu stracił panowanie nad pojazdem i wyjechał w przydrożne drzewo. Nocą 11 maja we Florynce policjanci zatrzymali mężczyznę, który miał 2,5 promila alkoholu w organizmie, a dodatkowo przebieg jego pojazdu był mniejszy o blisko 108 tysięcy kilometrów od tego odnotowanego przez diagnostę podczas ostatniego przeglądu. Następnego dnia na ulicy Batalionów Chłopskich w Nowym Sączu, kierująca, która miała w organizmie 1,2 promila alkoholu, uderzyła w przejeżdżającą ciężarówkę cofając z parkingu na jezdnię. Natomiast 14 maja w Naszacowicach kierujący nie dość, że miał w organizmie promil alkoholu, to jeszcze kierował pomimo cofniętych uprawnień.

 

Niechlubną rekordzistką, jeśli chodzi o „wydmuchane” promile jest kobieta, która kilka dni temu przyjechała do jednego ze sklepów w Świniarsku. Na miejscu zwróciła uwagę pracownic, które podejrzewały, że może być pijana. Gdy wsiadła do zaparkowanego przed sklepem samochodu i zaczęła ruszać, pracownice podbiegły do pojazdu, zatrzymały go, wyjęły kluczyki ze stacyjki, a następnie o całym zdarzeniu powiadomiły Policję. Kiedy mundurowi przybyli we wskazane miejsce przeprowadzili badanie na trzeźwość – okazało się, że kobieta miała w organizmie 3,4 promila alkoholu! Policjanci zatrzymali jej prawo jazdy, a dwa dni później usłyszała zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Teraz będzie musiała ponieść konsekwencje swoich czynów - informuje podkom. Iwona Grzebyk-Dulak z sądeckiej komendy.

 

Policjanci przypominają. Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem. Grozi za to mandat karny, grzywna, punkty karne, a w skrajnym przypadku nawet więzienie.