Pożar w escape roomie w Koszalinie. Jak do tego doszło?

Pożar w escape roomie w Koszalinie. Jak do tego doszło?

Komendant Główny PSP Leszek Suski poinformował dziś o pierwszych ustaleniach po tragedii. Wskazał również szereg nieprawidłowości w obiekcie.

 

- Urządzenia grzewcze prawdopodobnie były zbyt blisko materiałów palnych, w pomieszczeniu znaleźliśmy również świece. Instalacje elektryczne były przeprowadzone prowizorycznie. Pomieszczenie miało objętość 7,3 metra kwadratowego, były tam dwa fotele, lampa, dla samych osób przebywających w tym pomieszczeniu miejsca było mało.

 

Podkreślił również, że główną przyczyną tragedii było brak zapewnienia właściwej ewakuacji mówiąc - Bezpieczeństwo nie było zapewnione. Śmierć nastąpiła prawdopodobnie na skutek substancji toksycznych, produktów spalania materiałów, które znajdowały się w środku

 

Komendant Główny zwrócił uwagę na fakt, iż w budynku znajdowały się gaśnice, lecz nie zostały użyte. 

 

- Pożar był rozwinięty obok pomieszczenia, w którym odnaleziono ofiary tego tragicznego zdarzenia. Zgodnie z zasadami straż pożarna odstąpiła od reanimacji ofiar, bo były wyraźne oznaki śmierci - powiedział Leszek Suski.