Przez fałszywych wolontariuszy straciła swoje oszczędności

Przez fałszywych wolontariuszy straciła swoje oszczędności
Przez fałszywych wolontariuszy straciła swoje oszczędności

Starsza pani dała się oszukać dwóm mężczyznom, którzy podawali się za kościelnych wolontariuszy zbierających pieniądze na cele charytatywne.

 

Nie podejrzewająca podstępu seniorka postanowiła wpłacić na wskazany cel kilkadziesiąt złotych i jednego ze sprawców wpuściła do swojego domu i przekazała mu pieniądze. Gdy to zrobiła mężczyzna poprosił ją jeszcze o coś do picia.

 

W tym czasie do mieszkania wszedł jego wspólnik, który niezauważony zajął się szukaniem kosztowności. Po chwili obaj wyszli, a kobieta po pewnym czasie zorientowała się, że razem z fałszywymi wolontariuszami zniknęły jej oszczędności.

 

Mężczyźni końcem czerwca jeździli srebrnym samochodem po terenie gminy Łososina Dolna, pytając mieszkańców o złom lub informując o zbiórce na kościół oraz chore dziecko. W związku z tą sytuacją policjanci apelują o zachowanie ostrożności, a w przypadku wątpliwości i podejrzeń, co do legalności zbiórki pieniędzy, o zgłaszanie takich przypadków w najbliższej jednostce Policji lub pod numerem 112 - informują sądeccy mundurowi.

 

Policjanci przpominają o tym, żeby pomagając zachować rozwagę. Zanim przekażemy jakiekolwiek datki należy dokładnie wypytać osobę, która prowadzi zbiórkę, jaką fundację reprezentuje i czy została ona oficjalnie zgłoszona.

 

Z uwagi na własne bezpieczeństwo nie powinno się wpuszczać do swojego domu nieznanych osób. Zawsze można powiedzieć, że chcemy wesprzeć chorą osobę w inny sposób i poprosić o ulotkę ze szczegółową informacją i numerem konta fundacji, a następnie zweryfikować uzyskane informacje.

 

Fot. ilustracyjna