Bartek Ryś wrócił do Limanowej po niezwykłej rowerowej pielgrzymce
Ponad 3000 kilometrów, 46 dni na rowerze, niezliczone trudy i jedno wielkie serce – Bartek Ryś zakończył swoją wyjątkową pielgrzymkę, wracając do rodzinnej Limanowej. Jego wyprawa, rozpoczęta z wiarą i misją, stała się duchowym i fizycznym wyzwaniem, ale też świadectwem siły ludzkiego ducha.
Codziennie zmagał się z przeciwnościami – deszczem, wiatrem, stromymi podjazdami. Mimo bólu i zmęczenia, każdy dzień niósł też chwile refleksji, modlitwy i spotkań z dobrymi ludźmi. W 39. dniu dotarł do Matki Bożej Fatimskiej, niosąc w sercu intencje tych, którzy prosili go o modlitwę. Kilka dni później – osiągnął Santiago de Compostela, jedno z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych w Europie.
27 maja, powrócił do Limanowej, a dziś odwiedził Urząd Miasta, gdzie spotkał się z burmistrz Jolantą Juszkiewicz. Tym symbolicznym gestem zakończył swoją drogę – choć zapewne w jego sercu pozostanie ona na zawsze.
Historia Bartka to nie tylko opowieść o pokonanych kilometrach. To przypomnienie, że dzięki wierze, determinacji i ludzkiej życzliwości, można dokonać rzeczy naprawdę wielkich.
Źródło: Fot. Miasto Limanowa
Komentarze