Gol za gol w Łodzi. Sandecja i ŁKS II Łódź dzielą się punktami
W zaległym meczu 7. kolejki Sandecja Nowy Sącz zremisowała 2:2 z ŁKS-em II Łódź, dwukrotnie odrabiając straty dzięki trafieniom Adama Brenkusa i Filipa Piszczka.
Sandecja Nowy Sącz wywiozła punkt z Łodzi, remisując 2:2 z rezerwami ŁKS-u w zaległym spotkaniu 7. kolejki. Po bezbarwnej pierwszej połowie emocje eksplodowały po przerwie – gole dla „Biało-Czarnych” zdobyli Adam Brenkus i Filip Piszczek. Mecz miał burzliwy przebieg: gospodarze dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, ale sądeczanie za każdym razem odpowiadali.
Pierwsza część gry nie przyniosła wielu sytuacji. Co prawda Sandecja trafiła do siatki w 27. minucie za sprawą Przemysława Skałeckiego, jednak sędzia dopatrzył się spalonego. Chwilę później ŁKS II przeprowadził błyskawiczny kontratak, zakończony celnym uderzeniem Victora Kabzińskiego, i gospodarze schodzili na przerwę prowadząc 1:0.
Po zmianie stron Sandecja ruszyła do ataku. Najpierw swoje szanse mieli Filip Piszczek i Adam Brenkus, a w 64. minucie ten drugi po podaniu Rafała Wolsztyńskiego wyrównał. „Sączersi” mogli pójść za ciosem – Wolsztyński był bliski zdobycia gola, ale piłkę z linii bramkowej wybili obrońcy ŁKS-u. W końcówce spotkania gospodarze odzyskali prowadzenie po kapitalnym strzale Alana Siwka, jednak odpowiedź przyszła błyskawicznie – Piszczek wykorzystał błąd bramkarza i ustalił wynik meczu.
Remis 2:2 w Łodzi oznacza, że Sandecja dopisuje do swojego dorobku cenny punkt, choć patrząc na przebieg drugiej połowy, można mówić o lekkim niedosycie.
Źródło: Fot. MKS Sandecja
Komentarze