Kibice odśnieżali, piłkarze walczyli. Ostatni domowy mecz Sandecji na remis
W zimowej aurze i przy ogromnym zaangażowaniu kibiców Sandecja zremisowała u siebie z Podbeskidziem Bielsko Biała 0:0, choć emocji i sytuacji bramkowych nie brakowało.
Ostatni domowy mecz Sandecji w tym roku nie przyniósł bramek, ale z pewnością dostarczył emocji, a przede wszystkim pokazał ogromne zaangażowanie ludzi tworzących ten klub. Spotkanie z Podbeskidziem Bielsko Biała zakończyło się bezbramkowym remisem, choć na boisku działo się wystarczająco dużo, by liczyć na więcej.
Niedzielny pojedynek odbył się w typowo zimowych warunkach. Murawa była zasypana śniegiem, a ciężar jej przygotowania spadł w dużej mierze na kibiców Sandecji, którzy przez dwa dni pracowali łopatami, żeby mecz w ogóle mógł się odbyć. Trener Rafał Smalec po końcowym gwizdku nie krył wdzięczności i podkreślał, że oddanie tych ludzi robi ogromne wrażenie.
Samo spotkanie rozpoczęło się aktywnie, choć brakowało dokładności w finalizacji akcji. Pierwszy strzał oddali goście, jednak Krzysztof Kolanko uderzył bardzo niecelnie. Sandecja odpowiedziała rajdem Daniela Pietraszkiewicza, który przebojowo minął kilku rywali, lecz jego strzał również nie zrobił większego wrażenia na bramkarzu Podbeskidzia. W 32. minucie groźnie zrobiło się pod nowosądecką bramką, jednak defensywa zdołała zablokować próbę Marcina Urynowicza.
Druga połowa przyniosła więcej konkretnych sytuacji. W 63. minucie Tomasz Nawotka odważnie uderzył z dystansu, a piłka przeleciała tuż nad poprzeczką. Chwilę później Podbeskidzie wyszło z bardzo groźnym kontratakiem trzech na jednego. Na szczęście dla gospodarzy ostatnie podanie było zbyt niedokładne, co uratowało Sandecję przed stratą bramki. Najbliżej trafienia był jednak Daniel Pietraszkiewicz. Jego mocny strzał na kwadrans przed końcem odbił się od słupka i wrócił w pole gry, wywołując jęk zawodu na trybunach.
Do końca meczu wynik nie uległ zmianie i oba zespoły musiały zadowolić się jednym punktem. Po końcowym gwizdku trener Smalec jeszcze raz podkreślił, jak wielkie znaczenie ma wsparcie kibiców. Jak powiedział, ich praca na śnieżnej murawie to przykład oddania, które buduje coś więcej niż tylko klubową społeczność.
Źródło: Fot. MKS Sandecja
Komentarze