Kolizja w Nowej Wsi. Interwencja straży pożarnej i działania ratunkowe
8 listopada, o godzinie 12:03, doszło do kolizji drogowej w miejscowości Nowa Wieś. Na miejsce zostały natychmiast skierowane zastępy straży pożarnej z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej (JRG) w Krynicy-Zdroju oraz Ochotniczych Straży Pożarnych (OSP) z Łabowej i Nowej Wsi. Wypadek, w którym uczestniczyły dwa samochody osobowe, spowodował zatrzymanie ruchu oraz wymagał szybkiej interwencji ratowniczej.
Po dotarciu na miejsce zdarzenia służby ustaliły, że doszło do zderzenia czołowego, w którym łącznie podróżowały cztery osoby, w tym obywatel Czech. Na szczęście, wszyscy uczestnicy kolizji byli w stanie opuścić pojazdy o własnych siłach. Jeden z pasażerów zgłaszał jednak dolegliwości bólowe i znajdował się już w pobliskim budynku mieszkalnym, gdzie udał się na własną rękę.
Strażacy szybko przystąpili do zabezpieczania miejsca zdarzenia, by zapobiec ewentualnym dodatkowym zagrożeniom na ruchliwej drodze. Jedno z aut znajdowało się poza jezdnią, drugie zaś – częściowo na pasie ruchu, co wymagało odpowiedniego oznakowania miejsca wypadku i kontrolowania ruchu pojazdów, by umożliwić bezpieczne działania ratunkowe.
Działania służb skoncentrowały się na udzieleniu pomocy osobie poszkodowanej oraz odłączeniu akumulatorów w uszkodzonych pojazdach, co jest standardową procedurą, mającą na celu zminimalizowanie ryzyka zwarcia i ewentualnego zapłonu. Po wstępnym przebadaniu, osoba poszkodowana pozostała na miejscu zdarzenia, gdyż jej stan nie wymagał hospitalizacji.
Strażacy, po zakończeniu interwencji medycznej i zabezpieczeniu pojazdów, przystąpili do usuwania z drogi pozostałości po kolizji – części karoserii oraz innych elementów, które mogłyby stanowić zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.
Na miejscu pojawiła się także Policja, która przeprowadziła czynności dochodzeniowe, by wyjaśnić przyczyny i okoliczności zdarzenia. Dopiero po ich zakończeniu strażacy mogli przystąpić do końcowego etapu akcji, czyli oczyszczenia jezdni z pozostałości powypadkowych.
Cała interwencja straży pożarnej trwała ponad godzinę.
Źródło: Fot. JRG Krynica Zdrój
Komentarze