Marsz dla Pokoju w Nowym Sączu. Manifestacja sprzeciwu wobec wojny

Na nowosądeckim rynku zabrzmiał apel o zachowanie pokoju i suwerenności Polski. Uczestnicy Marszu dla Pokoju wyrazili solidarność z ofiarami wojny, ale też sprzeciw wobec działań mogących wciągnąć kraj w obcy konflikt. W emocjonalnych wystąpieniach mówcy podkreślali, że obowiązkiem Polaków jest obrona własnych granic i przyszłości młodego pokolenia, a nie udział w cudzych wojnach.

Marsz dla Pokoju w Nowym Sączu. Manifestacja sprzeciwu wobec wojny
Marsz dla Pokoju w Nowym Sączu. Manifestacja sprzeciwu wobec wojny.

Marsz dla Pokoju w Nowym Sączu stał się manifestacją sprzeciwu wobec wojny i głosem solidarności z ofiarami konfliktu. Na rynku w Nowym Sączu zgromadzili się mieszkańcy regionu, przedstawiciele środowisk patriotycznych i społecznicy, którzy apelowali o rozwagę i obronę pokoju. Ich przesłanie było jednoznaczne

 Polska powinna pozostać krajem bezpiecznym, który pomaga, ale nie uczestniczy w cudzych wojnach.

W przemówieniach dominował ton emocjonalny i refleksyjny. Uczestnicy przypominali, że polskie społeczeństwo udzieliło ogromnej pomocy uchodźcom z Ukrainy, dzieląc się domami, żywnością i dostępem do szkół oraz służby zdrowia.

Jednak, jak mówili, granicą tej solidarności jest udział w działaniach zbrojnych, które mogłyby wciągnąć Polskę w obcy konflikt. Mówcy podkreślali, że żołnierz polski ma obowiązek bronić własnego kraju, a nie ginąć na frontach, które nie są naszą wojną.

Historyk i publicystka dr Lucyna Kulińska w swoim wystąpieniu zwróciła uwagę na dramat młodych Ukraińców, których życie kończy się na froncie, często po kilku godzinach od poboru.

W jej słowach wybrzmiewało ostrzeżenie przed wojenną propagandą i romantyzowaniem służby wojskowej. Mówiła o odpowiedzialności dorosłych za edukację młodzieży, o konieczności pokazania, że wojna nie jest przygodą, lecz tragedią, która niszczy całe pokolenia.

Kolejni mówcy, w tym publicysta Kamil Klimczak oraz architekt i działacz społeczny Sebastian Pitoń, odwoływali się do historii i współczesnych zagrożeń geopolitycznych. W ich wypowiedziach pojawiły się wątki dotyczące utraty suwerenności, wpływu zagranicznych interesów na politykę wschodnią oraz potrzeby prowadzenia niezależnej, narodowej polityki bezpieczeństwa.

Krytykowano także nadmierne podporządkowanie Polski zachodnim sojuszom, zwłaszcza NATO, które jak stwierdzali niektórzy prelegenci może wciągać państwa w konflikty, z którymi nie powinny mieć nic wspólnego.

Marsz miał także wymiar symboliczny i patriotyczny

W obliczu zbliżającego się Święta Niepodległości wielokrotnie przywoływano pamięć o przodkach, którzy oddali życie za wolność Polski, podkreślając, że dziś prawdziwym obowiązkiem wobec nich jest ochrona pokoju.

W tłumie wybrzmiewały hasła „Nie dla wojny”, „Bez NATO, bez wojen, jesteśmy za pokojem” oraz „Żołnierz Polski ma bronić Polski”.

Wydarzenie zakończyło się wspólnym apelem o mądrość, rozwagę i odwagę w obronie pokoju. Uczestnicy podkreślali, że nie ma sprzeczności między solidarnością z potrzebującymi a troską o bezpieczeństwo własnego kraju.

Ich głos był wezwaniem do dialogu, do polityki odpowiedzialnej, opartej na prawdzie i świadomości, że wojna nigdy nie jest rozwiązaniem, a pokój pozostaje najcenniejszym prawem człowieka.

Zobacz Również

Komentarze


Zaloguj sie aby komentować