Mieszkanka powiatu gorlickiego ofiarą inwestycyjnego oszustwa: fikcyjny broker wyłudził ponad 100 tys. zł
Mieszkanka powiatu gorlickiego uwierzyła w obietnice szybkich zysków w kryptowaluty. W wyniku internetowego oszustwa straciła ponad 106 tysięcy złotych. Policja przestrzega przed ryzykiem i podaje praktyczne rady, jak nie paść ofiarą podobnych schematów.
Mieszkanka powiatu gorlickiego straciła ponad 106 tysięcy złotych, inwestując w kryptowaluty w sieciowym oszustwie.
Do policji kobieta zgłosiła się 12 grudnia. Jak tłumaczyła, kilka miesięcy wcześniej natknęła się na reklamę w Internecie zachęcającą do inwestycji w kryptowaluty. Szybko skontaktował się z nią mężczyzna podający się za brokera i obiecujący wsparcie w inwestycjach. Rozmowy przeniosły się na aplikację komunikacyjną, gdzie kobieta była instruowana, jakie konta zakładać, jakie przelewy wykonywać i jak sprawdzać zyski.
Początkowo zyski rzeczywiście pojawiały się na koncie – były to jednak niewielkie kwoty, co skłoniło kobietę do wpłaty większej sumy. Wkrótce zyski wzrosły, ale kiedy próbowała je wypłacić, pojawiły się problemy weryfikacyjne. „Broker” tłumaczył, że trzeba dokonać kolejnej wpłaty, aby środki nie zostały zablokowane. Po jej dokonaniu wypłaty nadal nie udało się zrealizować. Kontakt z rzekomym brokerem urwał się, a po sprawdzeniu przez internetową kancelarię prawną okazało się, że wszystkie podmioty były fikcyjne. Kobieta padła ofiarą oszustwa i straciła ponad 106 tysięcy złotych.
Policja ostrzega przed pochopnym inwestowaniem w kryptowaluty i podaje kilka podstawowych zasad bezpieczeństwa: bądź sceptyczny wobec obietnic wysokich zysków bez ryzyka, zawsze weryfikuj źródła informacji, nie podejmuj decyzji pod presją, unikaj ofert wymagających wpłat z góry, nie udostępniaj danych osobowych ani haseł, a w razie oszustwa natychmiast zgłaszaj sprawę bankowi i policji.
Źródło: Fot. ilustracyjna
Komentarze