Mocny start, gorzka końcówka. Remis Sandecji z Tatranem
W swoim drugim meczu kontrolnym podczas letniego okresu przygotowawczego Sandecja Nowy Sącz zremisowała 2:2 z MFK Tatran Liptovský Mikuláš, drużyną występującą na zapleczu słowackiej Ekstraklasy. Spotkanie obfitowało w emocje i dało kibicom przedsmak tego, czego mogą spodziewać się po zespole Łukasza Mierzejewskiego w nadchodzącym sezonie.
Początek meczu był prawdziwym popisem Daniela Pietraszkiewicza, który już w pierwszym kwadransie dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Najpierw wykorzystał dokładne dogranie z prawej strony, a kilka minut później popisał się indywidualną akcją zakończoną celnym strzałem po długim słupku.
Pomimo kilku prób ze strony Przemysława Skałeckiego i Filipa Piszczka, Sandecji nie udało się podwyższyć prowadzenia. Po przerwie gospodarze ruszyli do odrabiania strat, a głównym bohaterem tej części spotkania był Emmanuel Okonji. W ciągu zaledwie dwóch minut zdobył dwie bramki – najpierw po zamieszaniu w polu karnym, a następnie po wykorzystaniu błędu w defensywie "Sączersów".
Choć szanse na odzyskanie prowadzenia mieli jeszcze m.in. Rafał Wolsztyński, Wiktor Kłos i Tomasz Nawotka, wynik nie uległ już zmianie. Remis 2:2 to solidny sprawdzian dla Sandecji, która pokazała przebłyski dobrej formy, ale również obszary wymagające poprawy przed startem rozgrywek.
Źródło: Fot. MKS Sandecja
Komentarze