Obawy o inwigilację i paraliż firm. Krytyka KSeF na konferencji Konfederacji
Działacze Konfederacji podczas konferencji w Nowym Sączu ostrzegali, że obowiązkowy Krajowy System e-Faktur w obecnym kształcie może zagrozić bezpieczeństwu danych i sparaliżować działalność przedsiębiorców.
Przed Urzędem Skarbowym w Nowym Sączu odbyła się konferencja prasowa działaczy Konfederacji, którzy publicznie zaprotestowali przeciwko planowanemu wdrożeniu obowiązkowego Krajowego Systemu e-Faktur.
Przedstawiciele środowisk tworzących ugrupowanie ostrzegali przed paraliżem gospodarczym, zagrożeniami cybernetycznymi oraz rosnącą skalą kontroli państwa nad przedsiębiorcami.
Wydarzenie było częścią ogólnopolskiej akcji protestacyjnej środowisk wolnościowych i narodowych. Lokalni liderzy krytykowali rząd za forsowanie systemu, który ich zdaniem nie jest wystarczająco przetestowany i bezpieczny. Obowiązek korzystania z KSeF ma objąć największe firmy od 1 lutego, a od 1 kwietnia wszystkich przedsiębiorców.
Konferencję otworzył Kamil Mucha, prezes okręgu partii Nowa Nadzieja, który określił planowane zmiany jako „cyfrowe tsunami”. Zwrócił uwagę na skalę przedsięwzięcia, w ramach którego system ma obsługiwać około 2,5 miliarda faktur rocznie.
Według niego centralizacja danych o obrocie gospodarczym w jednym miejscu stwarza poważne ryzyko w przypadku ewentualnego ataku lub wycieku informacji. Podkreślał, że konsekwencje takiego zdarzenia oznaczałyby ujawnienie wrażliwych danych dotyczących łańcuchów dostaw, cen oraz kontrahentów firm o znaczeniu strategicznym. Jego zdaniem KSeF zmienia również charakter kontroli skarbowej, umożliwiając stały nadzór nad działalnością przedsiębiorców.
Krytycznie o przygotowaniu systemu wypowiadał się Bartłomiej Górka, prezes regionu Małopolsko-Świętokrzyskiego Młodzi Dla Wolności. Przypomniał, że po audycie z czerwca 2024 roku, który wykazał poważne błędy architektury, system został w krótkim czasie przebudowany.
W jego ocenie przedsiębiorcy są traktowani jak testerzy nowego rozwiązania, ponosząc ryzyko ewentualnych awarii i błędów. Wskazywał również na zagrożenia związane z wojną hybrydową oraz przywoływał dane dotyczące skali sięgania przez służby po dane telekomunikacyjne, co jego zdaniem uzasadnia obawy przed dalszą inwigilacją.
O praktycznych konsekwencjach dla lokalnych firm mówił Sławomir Cebula, sekretarz okręgu Ruchu Narodowego. Zwrócił uwagę na uzależnienie działalności gospodarczej od sprawności jednego systemu informatycznego, który w przypadku awarii może sparaliżować wystawianie faktur.
Wskazywał również na ryzyko błędów, takich jak wysłanie faktury do niewłaściwego odbiorcy w przypadku pomyłki w numerze NIP, co może prowadzić do chaosu w dokumentacji oraz ujawnienia danych wrażliwych.
Konfederacja domaga się wstrzymania wdrożenia obowiązkowego KSeF w obecnej formie. Zdaniem protestujących system powinien zostać zatrzymany, gruntownie przetestowany i poprawiony, a decyzja o jego powszechnym obowiązywaniu podjęta dopiero po uzyskaniu realnych gwarancji bezpieczeństwa.
Źródło: Materiały nadesłane do redakcji
Komentarze