Sandecja odczarowała stadion. Zwycięstwo z Sokołem po emocjonującym meczu
Sandecja Nowy Sącz wygrała z Sokołem Kleczew 2:1 po emocjonującym meczu, w którym losy spotkania rozstrzygnęły się dopiero w drugiej połowie. Zespół Rafała Smalca wreszcie „odczarował” własny stadion.
Sandecja Nowy Sącz w końcu przełamała niemoc przed własną publicznością. W meczu 16. kolejki Betclic 2. Ligi „Biało-Czarni” pokonali Sokół Kleczew 2:1, choć po pierwszej połowie to goście prowadzili 1:0. Zwycięstwo zapewnili gospodarzom Przemysław Skałecki i Wiktor Pleśnierowicz, którzy swoimi trafieniami odwrócili losy spotkania.
Początek meczu nie układał się po myśli podopiecznych Rafała Smalca. W 39. minucie po składnej akcji Sokoła prowadzenie gościom dał Oskar Kubiak.
Sandecja odpowiedziała dopiero po przerwie - w 67. minucie wyrównał Przemysław Skałecki, a kwadrans później, po trafieniu Wiktora Pleśnierowicza, kibice w Nowym Sączu mogli wreszcie świętować pierwsze domowe zwycięstwo od dłuższego czasu.
Spotkanie obfitowało w emocje także po końcowym gwizdku – czerwoną kartką ukarany został zawodnik Sokoła, Dawid Retlewski. Warto dodać, że sędzią meczu był Tomasz Wajda z Żywca.
Po końcowym gwizdku trener Sandecji, Rafał Smalec, nie krył radości z postawy drużyny w drugiej połowie:
Niesamowicie się cieszymy, że odczarowaliśmy nasz stadion i wierzę, że będzie to początek czegoś wielkiego. Chcemy zbudować solidność w grze na własnym obiekcie, bo to bardzo ważne - podkreślił szkoleniowiec.
Źródło: Fot. MKS Sandecja
Komentarze