Sandecja przegrywa w sobotnim meczu 23. kolejki II ligi z Pogonią Siedlce

Odrabianie strat, dwa rzuty karne, czerwona kartka, sporo działo się w meczu zespołu Sandecji z Pogonią Siedlce, który zakończył się zwycięstwem gości 3:2.

Sandecja przegrywa w sobotnim meczu 23. kolejki II ligi z Pogonią Siedlce

Mecz rozpoczął się od ostrej walki w środku pola, obie drużyny nie dawały sobie za wygraną i często przerywały akcje rywali. W 30. minucie Pogoń stworzyła pierwszą groźną sytuację, ale Martin Polaček zdołał odbić strzał Piotra Pyrdoła. Niestety, w 39. minucie sędzia podyktował rzut karny dla gości po faulu naszego obrońcy, a Cezary Demianiuk pewnie wykorzystał jedenastkę. Na domiar złego, w 43. minucie Meik Karwot dośrodkował do Tomasza Walczaka, który bez problemu wpakował piłkę do pustej siatki. "Biało-Czarni" nie poddawali się i jeszcze przed przerwą zdobyli gola kontaktowego za sprawą Kamila Sobczaka, który głową skierował do bramki piłkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

Druga połowa zaczęła się znakomicie dla Sandecji, która w 49. minucie doprowadziła do remisu dzięki Rafałowi Wolsztyńskiemu. Napastnik Sandecji wykorzystał błąd obrony Pogoni i strzałem z bliska pokonał bramkarza gości. Wolsztyński miał szansę na drugiego gola w 55. minucie, ale tym razem nie zdołał wymanewrować obrońców i strzelił prosto w golkipera Pogoni. Sandecja dalej naciskała i stwarzała sobie okazje, ale nie potrafiła ich wykorzystać. W 62. minucie tuż po wejściu na boisko Mikołaj Kwietniewski uderzył mocno z dystansu, ale piłka minęła słupek.

Mecz zmienił swój obraz w 76. minucie, gdy Petr Buchta został ukarany czerwoną kartką za faul na samym przedpolem bramkowym. Pogoń otrzymała rzut wolny z niebezpiecznego miejsca, ale Martin Polaček obronił strzał rywala. W 83. minucie sędzia ponownie podyktował rzut karny dla Pogoni po zagrania ręką jednego z naszych zawodników. Cezary Demianiuk ponownie stanął przed szansą na gola i ponownie jej nie zmarnował, dając prowadzenie gościom. Sandecja próbowała jeszcze odwrócić losy meczu, ale nie udało się jej zdobyć wyrównującego gola.

Trener Robert Kasperczyk na pomeczowej konferencji prasowej podziękował swoim zawodnikom za walkę i stwierdził, że w pojedynku z Pogonią Siedlce dali z siebie wszystko.

Emocje jeszcze nie opadły, wyszedłem właśnie z szatni, powiem tak, że jestem bardzo zadowolony z postawy zespołu, grali do końca, potem graliśmy w osłabieniu w decydujących momentach, ile mogliśmy, tyle daliśmy z wątroby. Ze względu, aby nie zaszkodzić ani Klubowi, ani przede wszystkim zawodnikom, jest jeszcze jedenaście kolejek, nie chcę mówić nic więcej, ani komentować, ani oceniać pracy kogoś. Skupmy się na tym co będzie w Puławach w piątek, przepraszam, że tak krótko, ale emocje jeszcze nie opadły - powiedział po meczu trener Robert Kasperczyk.

Składy:

Sandecja: Martin Polaček - Tomasz Nawotka, Piotr Kowalik, Petr Buchta, Michał Rutkowski, Kamil Sobczak (61' Wiktor Kamiński) - Tomasz Kołbon, Radosław Gołębiowski (61' Mikołaj Kwietniewski), Bruno Żołądź (46' Denis Potoma) - Rafał Wolsztyński (79' Mateusz Bartków), Jakub Wilczyński (61, Patryk Bryła).

Pogoń: Jakub Burek - Hubert Derlatka (60' Titas Milašius), Przemysław Misiak, Dawid Burka, Ernest Dzięcioł, Piotr Pyrdoł - Lukáš Hrnčiar (81' Krystian Miś), Jakub Sinior, Meik Karwot, Cezary Demianiuk - Tomasz Walczak (60' Mateusz Majewski).

Sędziował. Szymon Łężny (Kluczbork).

Źródło: MKS Sandecja

Zobacz Również

Komentarze


Zaloguj sie aby komentować