Sandecja z prowadzenia do porażki. Skierniewiczanie skuteczniejsi w Nowym Sączu

Unia Skierniewice pokazała charakter w Nowym Sączu – mimo szybkiej straty gola odwróciła losy meczu i wygrała z Sandecją 3:1, a bohaterem spotkania został Kamil Sabiłło, autor dwóch bramek.

Sandecja z prowadzenia do porażki. Skierniewiczanie skuteczniejsi w Nowym Sączu
Sandecja z prowadzenia do porażki. Skierniewiczanie skuteczniejsi w Nowym Sączu. Fot. MKS Sandecja

Unia Skierniewice nie zwalnia tempa. W 10. kolejce Betclic 2. Ligi piłkarze z województwa łódzkiego wywieźli komplet punktów z Nowego Sącza, pokonując miejscową Sandecję 3:1. Bohaterem spotkania został Kamil Sabiłło, autor dwóch trafień, a wynik ustalił w końcówce Julian Kamiński.

Gospodarze rozpoczęli obiecująco – już w 11. minucie Adam Brenkus wykorzystał zamieszanie w polu karnym i wyprowadził „Sączersów” na prowadzenie. Radość nie trwała jednak długo. Jeszcze przed przerwą, w 37. minucie, Sabiłło wyrównał stan meczu. Po zmianie stron napastnik Unii znów dał o sobie znać – w 67. minucie sprytnie wykończył akcję drużyny, a gospodarze znaleźli się pod presją. Sandecja próbowała odpowiedzieć, ale skuteczna i zdyscyplinowana defensywa przyjezdnych nie pozostawiła im wiele miejsca.

Na kwadrans przed końcem trener Unii, korzystając ze zmian, wpuścił na boisko Juliana Kamińskiego. Ten odwdzięczył się w najlepszy możliwy sposób – w 78. minucie przypieczętował zwycięstwo przyjezdnych, ustalając wynik na 3:1.

Mecz nie należał do najczystszych – sędzia Karol Wójcik pokazał aż sześć żółtych kartek. Po stronie Sandecji ukarani zostali m.in. Skałecki, Ziętek i Kołbon, w Unii – Melich, Woliński i Kamiński.

Dzięki zwycięstwu Unia Skierniewice umacnia swoją pozycję w tabeli, a Sandecja – wciąż szukająca stabilizacji po spadku z Fortuna 1. Ligi – musi szybko znaleźć sposób na wyjście z kryzysu, jeśli nie chce na dłużej ugrzęznąć w dolnych rejonach tabeli.

Źródło: Fot. MKS Sandecja

Zobacz Również

Komentarze


Zaloguj sie aby komentować