Szwajcarski styl w Krynicy. Skąd wzięły się drewniane wille przypominające alpejskie uzdrowiska?
Spacer Bulwarami Dietla trudno pomylić z przechadzką po zwykłym miasteczku. Drewniane wille z balkonami, ozdobnymi werandami i misternie wycinanymi detalami tworzą jeden z najbardziej charakterystycznych fragmentów Krynicy-Zdroju. Ich wygląd nie jest przypadkowy. W XIX wieku miejscowość, która szybko rozwijała się jako uzdrowisko, zaczęła czerpać wzorce z innych europejskich kurortów. Tak narodziła się architektura określana jako styl szwajcarski.
Do dziś można zobaczyć jej charakterystyczne przykłady. Część zabytkowych willi wpisano do rejestru zabytków, a drewniana zabudowa dawnego uzdrowiska pozostaje jednym z najważniejszych elementów krajobrazu Krynicy.
Krynica stała się europejskim kurortem
Rozkwit Krynicy nastąpił szczególnie w drugiej połowie XIX wieku. Jak wynika z Audytu Krajobrazowego Województwa Małopolskiego, intensywny rozwój uzdrowiska nastąpił po 1856 roku, kiedy działalność rozpoczął prof. Józef Dietl. W kolejnych dziesięcioleciach miejscowość szybko się rozbudowywała, a na przełomie XIX i XX wieku powstało wiele obiektów związanych z funkcjonowaniem uzdrowiska.
Właśnie wtedy pojawiły się liczne pensjonaty i wille przeznaczone dla kuracjuszy. Początkowo architektura Krynicy nawiązywała do stylu uzdrowisk szwajcarskich, a później zaczęła również czerpać ze stylu zakopiańskiego. Wojewódzki dokument opisujący krajobraz miasta wskazuje, że historyczna zabudowa uzdrowiska reprezentuje tzw. styl szwajcarski z wpływami stylu zakopiańskiego.
Nie chodziło przy tym o kopiowanie jednego konkretnego budynku. Inspiracja dotyczyła charakteru całej architektury kurortowej.
Po czym rozpoznać styl szwajcarski?
Dawne krynickie wille mają kilka cech, które od razu przyciągają wzrok. Wśród nich są przede wszystkim duże, frontowe ganki wsparte na drewnianych słupach, balkony, werandy, wykusze i wieżyczki. Elewacje często ozdabiano detalami snycerskimi.
Taką charakterystykę krynickiej zabudowy podaje portal VisitMałopolska. Najstarsze zachowane wille mają już ponad 150 lat, a ich forma nawiązuje do architektury uzdrowisk alpejskich. Wznoszono je zazwyczaj na kamiennych podmurówkach, a drewniane konstrukcje otrzymywały bogato dekorowane elementy.
W przypadku krynickich willi szczególnie charakterystyczne są balkony i balustrady. Dawni budowniczowie wykorzystywali drewno nie tylko jako materiał konstrukcyjny, lecz również jako tworzywo dekoracyjne. Dzięki temu stosunkowo niewielkie pensjonaty mogły otrzymywać bardzo efektowną formę.
Bulwary Dietla są najlepszym miejscem na taki spacer
Najwięcej przykładów historycznej zabudowy można znaleźć w centrum uzdrowiska. W miejskich materiałach dotyczących architektury wymieniane są między innymi Willa Wisła, Biały Orzeł, Witoldówka, Biała Róża, Węgierska Korona oraz Romanówka.
Część z tych obiektów zachowała się w niemal niezmienionej formie, inne były remontowane lub rekonstruowane. Ich obecność sprawia, że podczas spaceru wzdłuż Kryniczanki można zobaczyć obok siebie różne etapy rozwoju uzdrowiska.
Dobrym przykładem jest Willa Biała Róża, znajdująca się przy Bulwarach Dietla. W miejskim materiale poświęconym zabytkom Krynicy podano, że powstała w 1856 roku. Z kolei Witoldówka została wzniesiona w 1888 roku.
Szczególne miejsce zajmuje również Węgierska Korona, zbudowana około 1880 roku i reprezentująca styl szwajcarski.
Romanówka jest dobrym przykładem dawnej architektury
Dziś najbardziej znanym spośród krynickich drewnianych obiektów jest zapewne Romanówka, w której mieści się Muzeum Nikifora. Sama willa jest jednak interesująca nie tylko ze względu na znajdującą się w niej kolekcję.
Muzeum Ziemi Sądeckiej określa Romanówkę jako zabytkową, typową dla XIX-wiecznych uzdrowisk drewnianą willę. Obiekt znajdował się pierwotnie przy ul. Piłsudskiego. W latach 1992–1994, po remoncie konserwatorskim, został odtworzony w nowym miejscu przy Bulwarze Dietla.
Romanówka reprezentuje charakterystyczny dla krynickiej zabudowy typ drewnianej willi kurortowej. Jej obecność w samym centrum jest więc dobrym przypomnieniem, jak wyglądała Krynica w czasach, gdy miejscowość dopiero budowała swoją pozycję jako uzdrowisko.
Nie wszystkie wille przetrwały
Krynicki krajobraz wyglądałby dziś jeszcze bardziej imponująco, gdyby zachowały się wszystkie dawne pensjonaty. Tak jednak nie jest. Część budynków zniknęła wskutek pożarów albo została przebudowana.
Przykładem jest Willa Tatrzańska, która została wzniesiona w XIX wieku w stylu szwajcarskim. Według materiału Urzędu Miejskiego w Krynicy-Zdroju budynek spłonął doszczętnie w marcu 1987 roku. Później został odtworzony w taki sposób, aby zachować wygląd sprzed pożaru.
Podobny los spotkał inne obiekty. W miejskich materiałach odnotowano między innymi willę Litwinka, która spłonęła w 1968 roku. Jej dawna lokalizacja pozostaje częścią historycznego układu zabudowy przy Bulwarach Dietla.
Szwajcarski styl był częścią większej historii
Choć określenie „styl szwajcarski” mocno kojarzy się dziś z Krynicą, historia miejscowej architektury jest bardziej złożona. Obok wpływów alpejskich pojawiły się z czasem rozwiązania charakterystyczne dla stylu zakopiańskiego, a później także modernizmu.
Wojewódzki Audyt Krajobrazowy zwraca uwagę, że historyczna zabudowa uzdrowiska łączy właśnie styl szwajcarski z wpływami zakopiańskimi. Dzięki temu Krynica nie jest jednolitym skansenem jednej epoki. Na stosunkowo niewielkim obszarze można prześledzić przemiany architektury związane z rozwojem uzdrowiska.
To również jedna z przyczyn, dla których spacer po centrum warto potraktować inaczej niż zwykłe przejście między deptakiem a pijalnią. Część budynków łatwo minąć, skupiając się na bardziej znanych atrakcjach. Tymczasem ich forma mówi sporo o tym, jak zmieniała się Krynica i czego oczekiwali przyjeżdżający tu kuracjusze.
Dlaczego Krynica potrzebowała takiej architektury?
Dawne uzdrowiska miały być miejscami odpoczynku, leczenia i życia towarzyskiego. Pensjonat nie był więc wyłącznie miejscem, w którym wynajmowano pokój. Ważne były także przestrzenie wspólne, werandy, balkony czy zacienione miejsca do spędzania czasu.
Właśnie dlatego drewniana architektura Krynicy jest tak dekoracyjna. Szerokie ganki i tarasy można było wykorzystywać w codziennym życiu uzdrowiska, a jednocześnie nadawały budynkom reprezentacyjny charakter. Alpejskie inspiracje dobrze wpisywały się w wizerunek nowoczesnego europejskiego kurortu.
Dzisiaj te same elementy są częścią dziedzictwa architektonicznego miasta. Wiele dawnych willi znajduje się przy głównych ciągach komunikacyjnych, przede wszystkim w rejonie Bulwarów Dietla, ul. Piłsudskiego i ul. Kościuszki.
Krynica ma własny „alpejski” charakter
Styl szwajcarski nie jest oczywiście wyłączną specjalnością Krynicy. Podobne rozwiązania pojawiały się w XIX-wiecznych uzdrowiskach i miejscowościach letniskowych. W Krynicy zachował się jednak wyjątkowo wyraźny zespół takich obiektów.
Spacerując dziś po centrum, można zobaczyć elementy, które przed ponad stu laty miały nadawać miejscowości charakter modnego kurortu: drewniane konstrukcje, ozdobne balustrady, werandy, balkony i dekoracyjne szczyty. Za tą architekturą stoi historia rozwoju uzdrowiska i zmieniających się gustów.
Dlatego Krynica-Zdrój jest ciekawa nie tylko ze względu na wodę mineralną, deptak czy Góry Parkową. Jej drewniane wille są zapisem epoki, w której niewielka miejscowość zaczęła świadomie budować swój wizerunek jako europejskie uzdrowisko. A ślady tej historii można zobaczyć podczas zwykłego spaceru po centrum.
Komentarze