Dewastacje przystanków w gminie Chełmiec. Wójt apeluje o pomoc w ustaleniu sprawców
W gminie Chełmiec narasta problem dewastacji przystanków autobusowych. Ostatnio zniszczono dwa obiekty w Piątkowej, a podobne zdarzenia miały miejsce także w Paszynie i Biczycach. Straty oszacowano na ponad 5,3 tysiąca złotych, a wójt Stanisław Kuzak apeluje do mieszkańców o pomoc w ustaleniu sprawców.
Na ponad 5,3 tysiąca złotych oszacowano straty po ostatnich aktach wandalizmu na terenie gminy Chełmiec. Zniszczone przystanki autobusowe, powybijane szyby i uszkodzone kosze na śmieci to problem, z którym pracownicy Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej mierzą się coraz częściej. Wójt gminy apeluje do mieszkańców o pomoc w ustaleniu sprawców.
W sobotę 14 marca zdewastowane zostały dwa przystanki autobusowe w Piątkowej. To kolejne tego typu zdarzenie w ostatnim czasie. W ciągu dwóch ostatnich miesięcy podobne zniszczenia odnotowano także w Paszynie oraz w Biczycach Dolnych i Biczycach Górnych.
Po każdym weekendzie pracownicy Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej muszą usuwać skutki dewastacji. Najczęściej są to powybijane szyby w przystankach i zniszczone elementy infrastruktury. Mieszkańcy zgłaszają szkody władzom gminy i proszą o ich naprawę.
Tym razem jednak to wójt gminy zdecydował się zaapelować do mieszkańców o pomoc w ustaleniu sprawców.
Jak podkreśla Stanisław Kuzak, sytuacja staje się coraz bardziej uciążliwa dla samorządu i mieszkańców.
Wójt zwraca uwagę, że niszczenie wspólnego mienia wpływa na wizerunek gminy i generuje dodatkowe koszty. Jego zdaniem tylko wspólne działanie mieszkańców i służb może pomóc w ograniczeniu podobnych zdarzeń.
Samorządowiec prosi szczególnie osoby mieszkające w pobliżu miejsc, gdzie dochodzi do dewastacji, o współpracę i przekazywanie wszelkich informacji, które mogą pomóc w ustaleniu sprawców.
Osoby posiadające informacje na temat zniszczeń w Piątkowej, Paszynie oraz w Biczycach Dolnych i Biczycach Górnych proszone są o kontakt z policją lub bezpośrednio z wójtem. Jak zapewnia Stanisław Kuzak, osoby pomagające w ustaleniu sprawców mogą liczyć na pełną dyskrecję oraz niespodziankę.
Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej oszacował dotychczasowe straty na około 5,3 tysiąca złotych. Kwota ta obejmuje koszt wymiany szyb w zniszczonych przystankach. Do tego dochodzi także czas pracy pracowników zakładu, którzy zamiast wykonywać inne zadania na rzecz gminy, muszą zajmować się naprawą zniszczonej infrastruktury.
Komentarze