Sądeckie.pl

Lubisz być na bieżąco z tym co sie dzieje na Sadecczyznie?

Zapisz Nasz Serwis w zakładkach i miej pewność stałego dostępu do rzetelnych informacji z Sądecczyzny.

„Dotacja może stać się pułapką”. Wójt Chełmca o projekcie w Wielopolu

Rozbudowany kompleks senioralno-opiekuńczy w Wielopolu miał być jedną z największych inwestycji społecznych w historii gminy Chełmiec. Dziś stał się przedmiotem politycznego sporu i szczegółowej analizy finansowej. Obecne władze gminy przekonują, że projekt w dotychczasowej formie mógł przez lata generować ogromne koszty dla mieszkańców.

„Dotacja może stać się pułapką”. Wójt Chełmca o projekcie w Wielopolu
„Dotacja może stać się pułapką”. Wójt Chełmca o projekcie w Wielopolu. Fot. Gm. Chełmiec

Inwestycja w Wielopolu od początku miała być symbolem rozwoju i nowoczesności. Milionowe dotacje, efektowne wizualizacje oraz ambitne zapowiedzi poprzednich władz budowały obraz jednej z najważniejszych inwestycji społecznych w historii gminy Wielopole. Z czasem jednak wokół projektu zaczęły pojawiać się pytania o realne koszty jego realizacji i późniejszego utrzymania.

Pierwotna koncepcja zakładała budowę rozbudowanego kompleksu senioralno-opiekuńczego o wartości przekraczającej 35 milionów złotych. Obecny wójt gminy Chełmiec Stanisław Kuzak podkreśla, że po przejęciu dokumentacji rozpoczęto szczegółową analizę całego przedsięwzięcia.

Łatwo pokazywać wizualizacje i milionowe dotacje. Trudniej odpowiedzieć na pytanie, kto później ma utrzymywać taki obiekt – mówi wójt.

Historia inwestycji sięga 2014 roku, kiedy mieszkańcy Wielopola zaczęli zabiegać o stworzenie infrastruktury sportowej, rekreacyjnej i społecznej. Rok później gmina przejęła od Skarbu Państwa nieruchomość przeznaczoną właśnie na cele społeczne, edukacyjne i sportowe. Warunki umowy jasno wskazywały konieczność zagospodarowania terenu zgodnie z jego przeznaczeniem.

Początkowo mieszkańcy angażowali się w tworzenie społecznej koncepcji zagospodarowania terenu. Z czasem jednak projekt ewoluował w znacznie większe przedsięwzięcie obejmujące część senioralną, pobytową i rehabilitacyjną.

Wraz z rozbudową koncepcji rosły także koszty. Jak wynika z dokumentacji, wartość inwestycji wzrosła z około 21 milionów złotych do ponad 35 milionów złotych. Gmina uzyskała wysokie dofinansowanie unijne, jednak wkład własny samorządu miał wynosić około 17 milionów złotych.

Według obecnych władz problemem okazały się nie tylko koszty budowy, ale przede wszystkim przyszłe wydatki związane z utrzymaniem obiektu. Dodatkowo po analizie dokumentacji ujawniono liczne braki formalne i rozwiązania mogące generować kolejne koszty oraz opóźnienia.

Nie zawsze pobranie wysokiego dofinansowania jest opłacalne. Czasem dotacja staje się pułapką, bo później samorząd przez lata utrzymuje duży obiekt bez realnego zabezpieczenia kosztów eksploatacyjnych – podkreśla Stanisław Kuzak.

Jak wskazuje urząd gminy, problemem stały się również bardzo krótkie terminy realizacji wynikające z warunków programu unijnego. Procedury formalne i przetargowe sprawiły, że czas na wykonanie całej inwestycji znacząco się skrócił.

Obecny samorząd zdecydował się ostatecznie ograniczyć skalę przedsięwzięcia i zmienić jego koncepcję. Nowe założenia mają zachować społeczny charakter inwestycji, stworzyć przestrzeń rekreacyjną i integracyjną dla mieszkańców, a jednocześnie ograniczyć koszty budowy i przyszłego utrzymania.

Władze gminy przekonują, że decyzja nie oznacza rezygnacji z inwestycji, lecz próbę jej dostosowania do realnych możliwości finansowych samorządu.

To może nie jest klasyczny trup z szafy poprzedniej władzy, ale z całą pewnością była to podłożona mina. Mina finansowa, organizacyjna i projektowa – ocenia wójt.

Spór wokół inwestycji trwa również na poziomie politycznym. Część radnych związanych z poprzednimi władzami krytykuje ograniczenie projektu, wskazując na utratę szansy związanej z dużym dofinansowaniem. Obecne władze odpowiadają jednak, że odpowiedzialność samorządu nie kończy się na zdobyciu dotacji i przecięciu wstęgi, ale obejmuje również wieloletnie utrzymanie inwestycji.

Dziś Wielopole pozostaje ogromnym placem budowy i jednocześnie symbolem dyskusji o tym, gdzie kończy się inwestycyjny rozmach, a zaczyna ekonomiczna odpowiedzialność samorządu.

Zobacz Również

Komentarze


Zaloguj sie aby komentować