Gdy muzyka mówi więcej niż słowa. Niezapomniany koncert w Limanowej
Limanowa w sobotni wieczór rozbrzmiała muzyką łączącą pokolenia. Koncert „Perły Muzyki Rozrywkowej” stał się kulminacją obchodów Święta Patrona Miasta, przynosząc wzruszenia, wspólny śpiew i przypominając, że największym skarbem miasta są jego mieszkańcy.
Sala widowiskowa Limanowskiego Domu Kultury wypełniła się w sobotni wieczór muzyką, która połączyła pokolenia. Koncert „Perły Muzyki Rozrywkowej” był wyjątkowym zwieńczeniem obchodów Święta Patrona Miasta Limanowa - Świętego Walentego.
Uroczystość otworzyła burmistrz Limanowej, Jolanta Juszkiewicz, podkreślając niezwykły charakter spotkania. Zwróciła uwagę, że luty w mieście to nie tylko czas zimowej aury, ale przede wszystkim okres ciepła i wspólnoty, które płyną z lokalnej tradycji. 14 lutego, czyli symboliczne „Imieniny Miasta”, stało się okazją, by przypomnieć, że patron Limanowej, Święty Walenty, choć znany jako patron zakochanych, dla mieszkańców symbolizuje opiekę, jedność i przywiązanie do „małej ojczyzny”. Burmistrz podkreśliła, że największą wartością miasta są relacje międzyludzkie – życzliwość, zrozumienie i serdeczność, które powinny towarzyszyć mieszkańcom nie tylko od święta.
Wieczór otworzyło poruszające wykonanie „Kocham Cię życie” w interpretacji Anny Sokołowskiej-Alabrudzińskiej, które wprowadziło publiczność w wyjątkowy, pełen wzruszeń nastrój. Na scenie wystąpili także Olga Bończyk, Dariusz Kordek, Mateusz Mijal, Maciej Nieć i Łukasz Lech.
Szczególną niespodzianką był występ gościa specjalnego, Jacka Wójcickiego. Jego wykonanie kultowego utworu „Gdy cię nie widzę, nie wzdycham…”, będącego muzyczną interpretacją klasyki Adama Mickiewicza, spotkało się z owacją na stojąco i nadało obchodom podniosłego charakteru.
Koncert okazał się nie tylko wydarzeniem artystycznym, ale też prawdziwym świętowaniem „Limanowskiej Rodziny”. Wspólny śpiew, wzruszenia i piękne emocje przypomniały, że muzyka jest najkrótszą drogą do serca drugiego człowieka, a największym skarbem Limanowej są jej mieszkańcy i więzi, które ich łączą.
Źródło: Fot. Miasto Limanowa
Komentarze