Kierowcy TIR-ów na ratunek ofiarom wypadków
TIR-owcy ze zwykłych kierowców mogą stać się bohaterami ratującymi życie. W sobotę 20 kierowców ciężarówek zostało przeszkolonych w Tęgoborzu (koło Nowego Sącza) na ratowników drogowych. Akcja „TIR Ratownik” została zorganizowana przez Fundację Szerokiej Drogi Ewy i Sobiesława Zasady.
Statystyki wskazują, że szybka reakcja świadków wypadków mogłaby uratować życie połowy poszkodowanych, bo od wypadku do przyjazdu służb ratunkowych mija średnio 10 minut. Właśnie w tym kluczowym czasie poszkodowani mogą liczyć na pomoc.

„Najważniejsze to uniknięcie niebezpieczeństwa i niedoprowadzenie do wypadku. Pamiętajmy o ograniczonej regule zaufania. Nawet jeśli wydaje się, że mamy pierwszeństwo, zawsze warto się upewnić. Moim marzeniem jest, żeby każdy kierowca był w stanie udzielić profesjonalnej pomocy, gdyby akurat znalazł się w miejscu wypadku” – powiedział 94-letni mistrz rajdowy
„Założeniem projektu jest skrócenie czasu dotarcia pierwszych wykwalifikowanych służb do miejsca wypadku. Po polskich drogach jeździ 250 000 ciężarówek. W ramach naszej akcji „TIR Ratownik” zamierzamy szkolić kierowców, by zawsze byli gotowi służyć profesjonalną pomocą w miejscach, gdzie akurat mogą się znaleźć. Chcemy też zwiększyć świadomość w dziedzinie pierwszej pomocy” – mówi Marcin Małysz, prezes Fundacji Szerokiej Drogi Ewy i Sobiesława Zasady.
Źródło: Nadesłane do redakcji.
Komentarze