Kolejne kontrole Straży Granicznej. Cudzoziemcy muszą opuścić Polskę
Funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali kolejnych cudzoziemców przebywających nielegalnie w Polsce. Wśród nich byli obywatele Ugandy, Meksyku, Ukrainy, Kolumbii, Turcji i Indii. Wobec większości wydano decyzje zobowiązujące do powrotu.
Karpacki Oddział Straży Granicznej poinformował o kolejnych działaniach prowadzonych wobec cudzoziemców naruszających przepisy pobytowe na terenie Polski. Od początku czerwca funkcjonariusze przeprowadzili szereg kontroli, których efektem były decyzje zobowiązujące do opuszczenia kraju.
Najwięcej interwencji przeprowadzili strażnicy graniczni z placówki w Zakopanem. W ostatnich dniach zatrzymali pięciu cudzoziemców, obywateli Ugandy, Meksyku, Ukrainy i Kolumbii, którzy nie posiadali dokumentów uprawniających do legalnego pobytu w Polsce. W związku ze stwierdzonymi naruszeniami Komendant Placówki Straży Granicznej w Zakopanem wydał wobec nich decyzje zobowiązujące do powrotu. W przypadku obywatela Ukrainy prowadzone są dodatkowe czynności związane z jego wydaleniem.
Kolejne dwie osoby zatrzymali funkcjonariusze placówki Straży Granicznej w Krakowie. Byli to 35-letni obywatel Turcji oraz 31-letni obywatel Indii. Mężczyźni podejmowali próby zalegalizowania pobytu, jednak nie dopełnili wszystkich wymaganych formalności, przez co otrzymali odmowę wydania zezwoleń na pobyt czasowy. Obaj zostali zobowiązani do powrotu i objęci zakazem wjazdu do państw strefy Schengen.
Z kolei funkcjonariusze placówki w Tarnowie ujawnili nielegalny pobyt 30-letniego obywatela Kolumbii. Mężczyzna nie opuścił Polski po upływie dopuszczalnego okresu pobytu bezwizowego i nie podjął działań mających na celu jego legalizację. Wobec niego również wydano decyzję zobowiązującą do powrotu.
Straż Graniczna poinformowała także o działaniach przeprowadzonych przez funkcjonariuszy placówki w Kielcach. Podczas kontroli legalności pobytu ujawniono 44-letniego obywatela Ukrainy, który wcześniej został zobowiązany do opuszczenia Polski ze względu na względy bezpieczeństwa i porządku publicznego. Mężczyzna nie zastosował się do wydanej decyzji, dlatego został doprowadzony pod konwojem do przejścia granicznego w Medyce i przekazany stronie ukraińskiej.
Straż Graniczna podkreśla, że jednym z jej podstawowych zadań jest zapewnienie bezpieczeństwa i porządku publicznego, a osoby naruszające obowiązujące przepisy muszą liczyć się z konsekwencjami administracyjnymi, w tym zobowiązaniem do powrotu do kraju pochodzenia.
Komentarze