Mocny sygnał przed ligą. Sandecja pewnie wygrywa ostatni sparing
Ostatni sprawdzian przed wznowieniem rozgrywek w Betclic 2. Lidze wypadł dla Sandecji bardzo solidnie. W sparingu rozegranym w sobotę sądeczanie pokonali Wiślanie Skawina 4 do 1 i pokazali, że przed ligą forma zaczyna się klarować.
Mecz rozegrano w nietypowym formacie. Obie połowy trwały po sześćdziesiąt minut, co dało sztabowi więcej czasu na przetestowanie ustawień i zawodników. Od pierwszych minut było widać, że nikt nie zamierza odstawiać nogi. Już na początku przed dobrą szansą stanął Bartłomiej Juszczyk, jednak jego strzał został w ostatniej chwili ofiarnie zablokowany. Rywale odpowiedzieli mocnym uderzeniem w boczną siatkę, a chwilę później piłka po ich próbie minęła bramkę.
W 22. minucie kibice mogli zobaczyć efektowny rajd Kacpra Talara. Skrzydłowy ograł rywali i zagrał do Siméona Ouré, ale bramkarz gości popisał się znakomitą interwencją. Jeszcze przed przerwą Talar znów był bliski szczęścia. Uderzył po dalszym słupku, lecz golkiper ponownie stanął na wysokości zadania.
Po zmianie stron pierwsza groźniejsza sytuacja należała do Wiślan. Rzut wolny z okolic pola karnego zakończył się jednak niecelnym strzałem. Chwilę później inicjatywę przejęli Biało Czarni. W 66. minucie Adam Brenkus zdecydował się na uderzenie zza pola karnego i tym razem bramkarz nie miał nic do powiedzenia. Kilka minut później sytuacja była niemal identyczna, lecz golkiper zdołał końcami palców sparować piłkę.
W 69. minucie po dośrodkowaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się Wiktor Pleśnierowicz. Jego strzał głową dał prowadzenie Sandecji. Blisko podwyższenia wyniku był jeszcze Kamil Ogorzały, ale piłka minimalnie minęła słupek.
W końcówce sądeczanie postawili kropkę nad i. W 89. minucie Daniel Pietraszkiewicz pewnie wykorzystał rzut karny. Trzy minuty później Przemysław Skałecki zamknął górne podanie i z bliska ustalił wynik na 4 do 1. Swoich sił próbowali jeszcze Eryk Kosiński i Leon Ziętek, lecz bez kolejnych trafień.
Sandecja kończy więc okres sparingów mocnym akcentem i z wyraźnym sygnałem, że przed startem ligowej wiosny jest na właściwej drodze.
Źródło: Fot. MKS Sandecja
Komentarze