Newag zmienia polską kolej. Pierwsze hybrydy dla PKP Intercity zaprezentowane
PKP Intercity wspólnie z Newagiem pokazały elementy pierwszego z 35 nowych hybrydowych zespołów trakcyjnych. Pojazdy, produkowane przez firmę z Nowego Sącza, mają być odpowiedzią na problem braku sieci trakcyjnej na wielu trasach i otworzyć kolej dalekobieżną na nowe kierunki.
Nowe składy będą spalinowo elektryczne. Oznacza to, że pojadą zarówno po liniach zelektryfikowanych, jak i tam, gdzie sieci trakcyjnej nie ma. W praktyce pozwoli to uniknąć zmiany lokomotywy i skrócić czas podróży. Przewoźnik zapowiada, że hybrydy zwiększą liczbę połączeń w około 70 miejscowościach oraz przywrócą dalekobieżne relacje do 14 miast. Z oferty ma skorzystać około 3,5 mln mieszkańców.
Każdy z pojazdów pomieści 179 pasażerów. W środku znajdą się klimatyzacja, gniazdka i porty USB, Strefa Ciszy, przestrzeń dla rodzin z dziećmi, udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami oraz strefa gastronomiczna WARS.
Wartość całej inwestycji to 3,36 mld zł brutto. Jak podkreśla minister infrastruktury Dariusz Klimczak, to zamówienie o wartości ponad 3,3 mld zł realizowane jest w polskiej fabryce w Nowym Sączu i ma znaczenie nie tylko dla pasażerów, ale i dla krajowego przemysłu. W jego ocenie wprowadzenie taboru dwunapędowego to realna walka z wykluczeniem komunikacyjnym.
Nowe pociągi mają pojawić się między innymi na trasach do Hajnówki, Zamościa, Hrubieszowa, Mielca i Gorzowa Wielkopolskiego. W części z tych miast połączenia dalekobieżne mają wrócić po blisko 40 latach przerwy.
Prezentacja hybryd wpisuje się w szerszy kontekst rosnącego zainteresowania koleją. Jak poinformowano, w 2025 roku z usług kolei skorzystało niemal 439 mln pasażerów, a samo PKP Intercity przewiozło blisko 90 mln osób. To historyczne wyniki przewozowe, które mają potwierdzać, że inwestycje w tabor i siatkę połączeń przynoszą efekty.
Komentarze