Od mandatów do deportacji. Straż Graniczna kończy sprawę agresywnego mężczyzny
49-letni obywatel Ukrainy, wielokrotnie łamiący prawo i grożący personelowi szpitala, został deportowany z Polski i objęty 5-letnim zakazem wjazdu do strefy Schengen po decyzji Straży Granicznej.
Wieloletnia pobłażliwość się skończyła. 49-letni obywatel Ukrainy, który uporczywie łamał prawo i zakłócał porządek publiczny, został deportowany z Polski i objęty pięcioletnim zakazem wjazdu do strefy Schengen. Decyzja zapadła po serii nieskutecznych prób zdyscyplinowania mężczyzny.
Mimo licznych pouczeń, mandatów i wyroków sądowych, jego zachowanie nie uległo zmianie. Korzystał sporadycznie z pomocy Nowosądeckiego Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta, jednak unikał wsparcia i nie podjął terapii. Jego codzienność sprowadzała się do nadużywania alkoholu, zakłócania porządku i drobnych kradzieży.
Przełomem okazał się incydent w Szpitalu Specjalistycznym im. Jędrzeja Śniadeckiego w Nowym Sączu. W ubiegłą niedzielę mężczyzna groził personelowi medycznemu, wszczynając agresywną awanturę.
27 kwietnia 2026 roku Straż Graniczna w Zakopanem, na wniosek Policji, wszczęła postępowanie administracyjne. Uznano, że cudzoziemiec stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Decyzja była jednoznaczna: nakaz powrotu i pięcioletni zakaz wjazdu, z rygorem natychmiastowej wykonalności.
Sprawa zakończyła się na przejściu granicznym w Medyce. Pod eskortą funkcjonariuszy mężczyzna został przekazany stronie ukraińskiej.
Komentarze