Okolica mostu na Kamiennej tonie w odpadach. Ktoś zrobił sobie tam wysypisko śmieci
Porzucone meble i worki pełne odpadów przy mostu na ulicy Kamiennej pokazują skalę lekceważenia środowiska. To nie wykroczenie, lecz przestępstwo, a każdy taki przypadek powinien być natychmiast zgłaszany policji.
Zdjęcia przesłane przez panią Małgorzatę pokazują sytuację, której nie da się wytłumaczyć ani przypadkiem, ani chwilową nieuwagą. W zaroślach leżą porozrzucane worki pełne odpadów, plastikowe opakowania, resztki materiałów i elementy mebli.
Obok nich rozwalone łózko i bigbag wypełniony śmieciami. To nie jest coś, co mogłoby tam trafić mimochodem. Taki widok świadczy wyłącznie o całkowitym lekceważeniu otoczenia i traktowaniu wspólnej przestrzeni jak prywatnego składowiska.
Nad brzegiem rzeki sytuacja wygląda podobnie. Sterty plastikowych butelek, kubków, puszek i fragmentów gumy tworzą obraz miejsca, które ktoś postanowił wykorzystywać do regularnego wyrzucania odpadów.

Wystarczy mocniejszy deszcz, wiatr, część tych śmieci trafia prosto do wody, niszcząc środowisko i pozostając tam na długie lata.
Tak wyglądają okolice mostu na ulicy Kamiennej zaraz za mostem, i niestety wyraźnie zaczynają przypominać teren, który niektórzy uznali za wygodne miejsce pozbywania się wszystkiego, czego nie chcą wyrzucać w sposób legalny.
To nie jest drobna nieodpowiedzialność, lecz świadome tworzenie dzikiego wysypiska. Prawo w takich przypadkach jest jednoznaczne i kwalifikuje takie działanie jako przestępstwo.
Każdy, kto zauważy podobne praktyki, powinien zgłaszać je policji. Tylko konsekwentna reakcja może powstrzymać dalsze niszczenie przestrzeni publicznej.
Jeśli takie miejsca pozostaną bez nadzoru, problem będzie narastał, a środowisko poniesie konsekwencje, których nie da się szybko odwrócić.
Komentarze