Reaktywacja kompleksu narciarskiego w Szczawniku. Kontrowersje wokół decyzji o inwestycji turystycznej
Burmistrz Muszyny, Jan Golba, po raz kolejny odnosi się do kwestii reaktywacji Kompleksu Narciarskiego w Szczawniku, która budzi emocje zarówno wśród mieszkańców, jak i inwestorów. Mimo wielu nadziei i pomysłów na rozwój turystyki zimowej i całorocznej w regionie, sprawa utknęła na etapie zawiłych procedur administracyjnych oraz sporów dotyczących ochrony środowiska.
Specyfika procesu decyzyjnego – bez możliwości odwołania
Jak wyjaśnia burmistrz, postępowanie administracyjne w tej sprawie jest niezwykle specyficzne. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska (RDOŚ) wydał postanowienie o odmowie uzgodnienia warunków realizacji inwestycji, co oznacza brak możliwości odwołania się od tej decyzji ani podważenia jej na wcześniejszych etapach postępowania. Decyzja ta jest arbitralna i nie podlega kontroli administracyjnej, co powoduje, że burmistrz musi, mimo osobistych zastrzeżeń, wydać decyzję negatywną w sprawie środowiskowej.
Oznacza to, że Burmistrz Muszyny, choć nie zgadza się z opinią RDOŚ i uważa ją za niesprawiedliwą, jest niejako zmuszony do formalnego zakończenia sprawy odmową dla inwestora. Dopiero na dalszym etapie — w sądzie lub Samorządowym Kolegium Odwoławczym — możliwe będzie ponowne rozpatrzenie zasadności decyzji RDOŚ, co niestety wydłuży całą procedurę nawet o kilka lat.
Przyczyny odmowy – kontrowersje wokół ochrony przyrody
Główne argumenty odmowy uzgodnienia dotyczą obecności na terenie planowanej inwestycji gatunków chronionych i siedlisk cennych przyrodniczo. RDOŚ wskazał na obecność m.in. 13 gatunków ptaków wymienionych w unijnej Dyrektywie Ptasiej, kolonie nietoperzy, niedźwiedzie brunatne, rysie i wilki. Wśród najważniejszych zastrzeżeń wymienia się także ochronę kumaka górskiego, gatunku szczególnie cennego w kontekście herpetofauny.
Jednak burmistrz Golba nie kryje sceptycyzmu wobec tych argumentów. Zwraca uwagę, że część wskazanych gatunków nie ma tu potwierdzonego gniazdowania, a obecność zwierząt takich jak niedźwiedź czy ryś bywa sporadyczna lub niezbyt dobrze udokumentowana. Podkreśla, że teren jest mocno eksploatowany turystycznie i leśniczo, a obecność dzikiej fauny nie powinna całkowicie blokować rozwoju lokalnej gospodarki i tworzenia miejsc pracy.
Konsekwencje dla regionu
Burmistrz podkreśla, że przedłużające się procedury i negatywna decyzja mogą mieć poważne skutki gospodarcze. Inwestycja, jeśli w ogóle zostanie zrealizowana, będzie droższa o kilka milionów złotych, a mieszkańcy Muszyny i okolic mogą stracić szansę na nowe miejsca pracy. Ponadto, gmina i państwo nie skorzystają z podatków od ośrodka turystycznego, a inwestor — z przychodów.
Co dalej?
Aktualna sytuacja prawna pozostawia inwestorów i mieszkańców w niepewności. Burmistrz zapowiada walkę o korzystne rozstrzygnięcia na dalszych etapach postępowania sądowego, choć zdaje sobie sprawę, że droga do realizacji inwestycji może być długa i trudna.
Sprawa reaktywacji kompleksu narciarskiego w Szczawniku to doskonały przykład zderzenia lokalnych potrzeb gospodarczych z wymogami ochrony środowiska i zawiłościami prawa administracyjnego. Dla mieszkańców regionu to także opowieść o tym, jak inwestycje i rozwój turystyki mogą zostać zahamowane przez formalne przeszkody i interpretacje przepisów, które nie zawsze odpowiadają na codzienne potrzeby ludzi.
Czas pokaże, czy inwestycja zostanie zrealizowana, czy pozostanie tylko w sferze planów i debat. Tymczasem dyskusja o przyszłości Szczawnika trwa nadal, a burmistrz Muszyny podkreśla, że stawka jest wysoka – zarówno dla lokalnej społeczności, jak i dla ochrony unikalnej przyrody regionu.
Źródło: Fot. ilustracyjna
Komentarze