Ruch rośnie także na Sądecczyźnie. Nowe dane pokazują wyraźny trend
Ruch drogowy w Małopolsce rośnie, a jego skutki coraz wyraźniej widać w rejonie Nowego Sącza. Kluczowa trasa DK75 notuje wzrosty, a rosnąca liczba pojazdów zaczyna obciążać lokalną infrastrukturę.
Ruch na drogach w Małopolsce rośnie szybciej niż w reszcie kraju, a najnowsze dane z Generalnego Pomiaru Ruchu 2025 pokazują, że zmiany coraz mocniej odczuwalne są także w rejonie Nowego Sącza i południowej części regionu.
Choć największe natężenie wciąż koncentruje się wokół Krakowa i autostrady A4, wyraźne wzrosty widać również na trasach prowadzących w kierunku Sądecczyzny. Szczególnie istotna jest droga krajowa nr 75, łącząca Brzesko z Nowym Sączem. To jeden z kluczowych korytarzy komunikacyjnych dla regionu, na którym ruch wzrósł o 10 proc., osiągając średnio 15 tysięcy pojazdów na dobę. To nie tylko efekt codziennych dojazdów, ale także rosnącego znaczenia tej trasy jako alternatywy dla bardziej zatłoczonych dróg w centralnej części województwa.
Zmiany w układzie drogowym Małopolski, szczególnie rozwój autostrady A4 i drogi ekspresowej S7, pośrednio wpływają także na ruch w rejonie Nowego Sącza. Kierowcy coraz częściej wybierają nowe, szybsze odcinki w kierunku Krakowa, a następnie rozjeżdżają się na drogi regionalne, w tym właśnie DK75. To powoduje stopniowe zwiększanie obciążenia tras lokalnych i krajowych niższej klasy technicznej.
Na południu regionu widoczny jest również wpływ modernizacji zakopianki. Odcinki między Myślenicami a Rabką-Zdrojem oraz dalej w kierunku Nowego Targu notują wzrosty sięgające nawet 30 proc. To przekłada się na większy ruch turystyczny w całym pasie górskim, który pośrednio oddziałuje także na Sądecczyznę, szczególnie w sezonach wzmożonych wyjazdów.
Jednocześnie dane pokazują pewną nierównowagę. Podczas gdy główne trasy szybkiego ruchu dynamicznie się rozwijają i przejmują coraz większy strumień pojazdów, drogi prowadzące bezpośrednio do Nowego Sącza wciąż pozostają infrastrukturą o ograniczonej przepustowości. W praktyce oznacza to rosnącą presję na układ drogowy, który nie zawsze nadąża za zwiększającym się ruchem.
Wyniki pomiaru potwierdzają więc wyraźny trend. Sądecczyzna coraz mocniej wpisuje się w komunikacyjną mapę regionu, ale bez większych inwestycji drogowych wzrost ruchu może w kolejnych latach oznaczać narastające problemy z płynnością przejazdu.
Źródło: fot. GDDKiA
Komentarze