Pościg przez Nowy Sącz i powiat. Finał w piwnicy domu
Nocny pościg ulicami Nowego Sącza zakończył się zatrzymaniem dwóch mężczyzn, którzy ukryli się w piwnicy jednego z domów. W trakcie interwencji policja zabezpieczyła narkotyki i przedmioty mogące pochodzić z przestępstwa.
Nocna interwencja policji w Nowym Sączu i okolicach zakończyła się zatrzymaniem dwóch mężczyzn, w tym jednego poszukiwanego. Pościg, który rozpoczął się w mieście, przeniósł się na teren powiatu nowosądeckiego i zakończył na jednej z posesji, gdzie podejrzani próbowali ukryć się przed funkcjonariuszami.
Do zdarzenia doszło 10 kwietnia około godziny 23. Policyjny patrol zauważył samochód marki Audi, do którego wsiadł mężczyzna przypominający osobę poszukiwaną. Mundurowi podjęli próbę zatrzymania pojazdu do kontroli, jednak kierowca zignorował sygnały świetlne i dźwiękowe, po czym gwałtownie odjechał.
Rozpoczął się pościg, w który zaangażowali się funkcjonariusze z kilku jednostek. Samochód został szybko namierzony na terenie sąsiedniej gminy. Kierowca oraz pasażer porzucili pojazd i ukryli się w piwnicy jednego z domów, jednak nie uniknęli zatrzymania.
Podczas interwencji policjanci zabezpieczyli dwa rowery, które mogą pochodzić z przestępstwa, a także 16 doniczek z sadzonkami konopi indyjskich oraz krystaliczną substancję znalezioną w samochodzie.
Zatrzymani mieszkańcy powiatu nowosądeckiego trafili do policyjnego aresztu. W szpitalu pobrano im krew do badań na obecność substancji psychoaktywnych. Na podstawie zgromadzonych dowodów usłyszeli już pierwsze zarzuty.
38-letni kierowca odpowie za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, prowadzenie pojazdu bez uprawnień oraz liczne wykroczenia popełnione podczas ucieczki. Grozi mu kara do 5 lat więzienia. Obaj mężczyźni usłyszeli również zarzut posiadania substancji psychotropowej MDPV.
Z kolei 24-letni pasażer, który był poszukiwany przez sąd, został już przewieziony do zakładu karnego. Spędzi tam pięć miesięcy, odbywając wcześniej zasądzoną karę.
Sprawa jest rozwojowa i niewykluczone, że zatrzymani usłyszą kolejne zarzuty.
Komentarze