Sandecja triumfuje w Chojnicach. Siméon Ouré bohaterem końcówki
Sandecja Nowy Sącz pokonała na wyjeździe Chojniczankę Chojnice 1:0. O zwycięstwie zdecydowała bramka Siméona Ouré zdobyta w 80. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
Po zaciętym i wyrównanym spotkaniu Sandecja Nowy Sącz pokonała na wyjeździe Chojniczankę Chojnice 1:0. Jedynego gola zdobył w końcówce meczu Siméon Ouré, zapewniając „Biało-Czarnym” komplet punktów.
Sobotnie spotkanie rozpoczęło się od ofensywnej akcji Sandecji. Dośrodkowanie na dalszy słupek posłał Kamil Ogorzały, jednak w polu karnym czujnie zachował się bramkarz gospodarzy Damian Primel. Kilka minut później Ogorzały ponownie spróbował swoich sił, tym razem uderzając z powietrza po wybiciu piłki przez obronę Chojniczanki, lecz futbolówka przeleciała nad poprzeczką.
W 14. minucie goście byli bardzo blisko objęcia prowadzenia. Po dośrodkowaniu Daniela Pietraszkiewicza główkował Kacper Talar, jednak jego strzał minimalnie minął bramkę. Chojniczanka odpowiedziała groźnym momentem po długim zagraniu do napastnika, ale Mateusz Jeleń zachował czujność na przedpolu i wybił piłkę głową.
W kolejnych minutach gospodarze starali się przejąć inicjatywę. Marcin Kozina oddał groźny strzał, który nieznacznie minął bramkę Sandecji. Około 30. minuty Chojniczanka wywalczyła dwa rzuty rożne, lecz defensywa zespołu z Nowego Sącza skutecznie oddalała zagrożenie.
W 33. minucie sporo zamieszania było w polu karnym gospodarzy. Kacper Talar próbował efektownego uderzenia przewrotką, jednak bez powodzenia. Chwilę później bardzo dobrą okazję miał Daniel Pietraszkiewicz po podaniu Talara, lecz ofiarny blok obrońcy Chojniczanki uchronił gospodarzy przed utratą bramki. Tuż przed przerwą piłkarze z Chojnic oddali trzy strzały z pola karnego Sandecji, ale wszystkie zostały zablokowane przez defensorów gości.
Po zmianie stron pierwszą okazję miał Pietraszkiewicz, który zbiegł z lewej strony przed pole karne, jednak jego uderzenie było zbyt lekkie, by zaskoczyć Damiana Primela. W 56. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Joao Guilherme groźnie główkował zawodnik Chojniczanki, ale świetną interwencją popisał się Mateusz Jeleń.
Sandecja odpowiedziała strzałem z dystansu Tomasza Nawotki. Uderzenie z około 35 metrów sprawiło sporo problemów bramkarzowi gospodarzy, który ostatecznie złapał piłkę na raty.
W 63. minucie trener Sandecji zdecydował się na podwójną zmianę. Na murawie pojawili się Siméon Ouré oraz Maciej Żurawski, zastępując Daniela Pietraszkiewicza i Bartłomieja Kasprzaka. Chwilę później dobrą okazję miał Dariusz Kamiński, jednak w kluczowym momencie został zablokowany przez Przemysława Skałeckiego.
Kwadrans przed końcem spotkania doszło do kolejnych zmian w zespole z Nowego Sącza. Tomasz Kołbon i Bartłomiej Juszczyk zastąpili Filipa Piszczka oraz Aleksandra Wołczka.
Decydująca akcja meczu przyszła w 80. minucie. Najpierw Maciej Żurawski oddał mocny strzał, który bramkarz Chojniczanki sparował na rzut rożny. Sam podszedł do jego wykonania i posłał piłkę w pole karne. Tam najlepiej odnalazł się Siméon Ouré, który skierował ją do siatki.
Do końcowego gwizdka wynik nie uległ już zmianie i Sandecja wróciła z Chojnic z cennym zwycięstwem.
Komentarze