Sparing z emocjami. Sandecja i Hutnik dzielą się punktami
W trzecim letnim sparingu Sandecja Nowy Sącz zremisowała na wyjeździe z Hutnikiem Kraków 1:1. Spotkanie rozegrane na stadionie gospodarzy przyniosło sporo emocji i pokazało, że "Biało-Czarni" są na dobrej drodze do zbudowania solidnej formy przed nadchodzącym sezonem.
Mecz rozpoczął się dynamicznie. Już w 8. minucie bliscy objęcia prowadzenia byli Tomasz Nawotka i Karol Smajdor, jednak ich wspólna akcja głową zakończyła się niecelnym strzałem. Gospodarze szybko odpowiedzieli, ale czujny Martin Polaček nie dał się zaskoczyć.
Sandecja miała swoje okazje – próbował Wiktor Kłos z rzutu wolnego, a tuż przed przerwą Kamil Słaby był o włos od zdobycia gola, gdy jego strzał głową wybił z linii obrońca Hutnika.
Po zmianie stron gospodarze wyszli na prowadzenie po celnej główce po dośrodkowaniu w 58. minucie. Na odpowiedź Sądeczan nie trzeba było długo czekać – w 70. minucie Adam Brenkus posłał piłkę z rzutu wolnego w światło bramki, a Michał Rutkowski skutecznie zamknął akcję, doprowadzając do wyrównania.
Mimo kilku szans, m.in. Brenkusa i Ouré, wynik już się nie zmienił. Remis 1:1 to solidny test dla drużyny z Nowego Sącza, która pokazuje, że walka, determinacja i konsekwencja będą jej atutami w nadchodzącym sezonie.
Źródło: Fot. MKS Sandecja
Komentarze