Weekend pełen emocji podczas Magury Małastowskiej. Adrenalina i historia w sercu Beskidu Niskiego
W miniony weekend Beskid Niski stał się areną pasjonującej rywalizacji podczas 12. Wyścigu Górskiego Magura Małastowska, który był jednocześnie 5. i 6. rundą Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. Na starcie stanęło aż 77 zawodników, a liczne grono kibiców dopingowało ich na trasie pełnej wyzwań i nagłych zwrotów akcji.
Niedziela przyniosła niepewną pogodę, która dodatkowo podkręciła emocje. Legenda polskich wyścigów, Jan Kościuszko, powrócił na trasę po niemal trzydziestu latach, budząc wielkie zainteresowanie fanów. Niestety, wyścig nie obył się bez dramatycznych momentów — dachowanie i awarie sprawiły, że podjazdy przebiegały w atmosferze napięcia.
W klasie historycznej rywalizacja była niezwykle wyrównana, a ostateczne zwycięstwo odniósł Marcin Przybyszewski, pokonując rywali o ułamki sekund. W klasyfikacji generalnej pierwsze, historyczne zwycięstwo odniósł Sebastian Matuszewski, który wykorzystał problemy techniczne faworyta i zapisał się na kartach wyścigu. Wśród pań triumfowała ponownie Natalia Kluza, potwierdzając swoją dominację.
Organizatorzy oraz lokalne samorządy podkreślają, że wyścig to nie tylko sportowa rywalizacja, ale także promocja regionu i jego walorów turystycznych. Za trzy tygodnie kolejna odsłona górskich emocji — XVI Wyścig Górski Limanowa, tym razem z udziałem najlepszych kierowców Europy.
Magura Małastowska po raz kolejny udowodniła, że jest jednym z najciekawszych i najbardziej wymagających wyścigów w Polsce, gdzie adrenalina i pasja tworzą niezapomniane widowisko.
Źródło: Fot. Powiat Gorlicki
Komentarze