Wiślanie Skawina lepsi od Sandecji. Gospodarze wygrywają 2:1
W sobotnie popołudnie kibice piłki nożnej nie mogli narzekać na brak emocji. Wiślanie Skawina po zaciętym spotkaniu pokonali Sandecję 2:1, sięgając po komplet punktów i fundując fanom prawdziwą piłkarską huśtawkę nastrojów.
Początek meczu należał do gości z Nowego Sącza. Już w 10. minucie Karol Smajdor zmusił bramkarza gospodarzy do interwencji, a kilka chwil później bliski szczęścia był Kacper Wokacz. Sandecja szukała otwarcia wyniku, lecz defensywa Wiślan wytrzymywała napór.
Wiślanie odpowiedzieli dopiero pod koniec pierwszej połowy – najpierw Robert Ożóg trafił w słupek, a tuż przed przerwą Grzegorz Marszalik przestrzelił z dogodnej pozycji. Na przerwę obie drużyny schodziły bez bramek, ale z apetytem na więcej.
W drugiej części spotkania pierwsi zaatakowali goście – w 60. minucie Jakub Sangowski sfinalizował akcję Sandecji i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Gospodarze nie zamierzali jednak odpuszczać. Dziesięć minut później Monsuru Adisa popisał się fenomenalnym uderzeniem w „okienko”, doprowadzając do wyrównania.
Decydujący cios zadał Michał Banik, który w 79. minucie wykorzystał podanie górą, wygrał pojedynek z obrońcą i precyzyjnym strzałem ustalił wynik na 2:1. Do końca meczu Sandecja próbowała odwrócić losy spotkania, lecz dobrze dysponowany Piotr Kowalik zablokował piłkę na linii bramkowej, ratując swoją drużynę.
Wiślanie Skawina sięgnęli po cenne zwycięstwo, pokazując charakter i skuteczność w kluczowych momentach meczu.
Źródło: Fot. MKS Sandecja
Komentarze