Wyłudzał na rzekomy pogrzeb dziecka. Dawid Sz. skazany za kradzież i oszustwa
Sąd Rejonowy w Gorlicach wydał wyrok w sprawie Dawida Sz., który został skazany na karę 1 roku i 3 miesięcy pozbawienia wolności za wielokrotne oszustwa na szkodę duchownych oraz kradzież. Oskarżony dobrowolnie poddał się karze, a jego wniosek został uwzględniony przez sąd, przy czym prokurator nie sprzeciwił się temu rozwiązaniu. Ponadto, sąd zobowiązał go do naprawienia wyrządzonej szkody, nakładając na niego obowiązek zapłaty łącznej kwoty 8.400 zł na rzecz pokrzywdzonych.
Dawid Sz., mężczyzna w wieku 40 lat, prowadzący wędrowny tryb życia, oszukiwał duchownych w różnych częściach Polski, głównie w Małopolsce i Wielkopolsce, wykorzystując ich empatię i chęć pomocy. W okresie od stycznia do kwietnia 2024 roku pojawiał się w lokalnych parafiach, przedstawiając się jako osoba pogrążona w osobistej tragedii. Informował księży o śmierci swojego dziecka, które – w zależności od wersji, którą podał – miało mieć od dwóch do trzech lat. Wykorzystując trudną sytuację rzekomego ojca, który miał nie być w stanie pokryć kosztów pochówku, wyłudzał od duchownych różne kwoty pieniędzy. Środki te miały rzekomo służyć organizacji pogrzebu dziecka, którego istnienie nie zostało jednak nigdy potwierdzone.
W wyniku skrupulatnego śledztwa, prowadzonego przez prokuraturę i policję, ustalono, że Dawid Sz. działał na szeroką skalę. Mężczyzna nie ograniczał się tylko do Małopolski, ale także pojawiał się w innych regionach, m.in. w Wielkopolsce. W grudniu 2023 roku doszło do kolejnego przestępstwa, gdy oskarżony dopuścił się kradzieży odzieży w Szpitalu Miejskim w Rzeszowie. Jego przestępcze działania były różnorodne, jednak wspólnym mianownikiem była manipulacja emocjami ludzi o dużym sercu, takich jak duchowni, którzy z empatią podchodzili do rzekomej tragedii.
Ostatecznie, po serii dochodzeń, mężczyzna został zatrzymany przez policję w czerwcu 2024 roku, w województwie zachodniopomorskim. Śledztwo wykazało, że Dawid Sz. miał już na koncie liczne przestępstwa przeciwko mieniu oraz życiu i zdrowiu, a jego wcześniejsze skazania obejmowały kilkanaście lat pozbawienia wolności.
Podczas postępowania prokurator wystąpił o tymczasowy areszt dla mężczyzny.
Źródło: Fot. ilustracyjna
Komentarze