Wypadki, drzewa i pożary. Strażacy mieli pełne ręce roboty
Kilkanaście wyjazdów, wypadki drogowe, pożary i akcje ratujące życie. Strażacy z Nowego Sącza i regionu mieli wyjątkowo intensywną służbę w dniu 27/28 grudnia.
Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu poinformowała o intensywnej służbie, jaką strażacy pełnili w dniu 27/28 grudnia 2025 roku. W tym czasie ratownicy interweniowali w kilkunastu zdarzeniach na terenie miasta i powiatu. Lista zgłoszeń pokazuje, jak różnorodne i wymagające były to działania.
Najwięcej pracy przyniosły tzw. miejscowe zagrożenia. W Boguszy oraz w Łososinie Dolnej doszło do zderzeń dwóch pojazdów. W Głębokiem strażacy usuwali pochylone drzewa, które stwarzały zagrożenie dla kierowców. W Czarnym Potoku interwencja dotyczyła drzew podgryzionych przez bobry, grożących przewróceniem. W Maszkowicach ratownicy zostali wezwani do osoby, która wpadła do rzeki, a także do przechylonego drzewa nad jezdnią. Poważne zgłoszenie wpłynęło z Wielopola, gdzie doszło do nagłego zatrzymania krążenia. W Florynce usuwano powalone drzewo, a w Paszynie drzewo spadło na linię energetyczną. Z kolei w Piwnicznej Zdroju na ulicy Suchej Doliny gałęzie blokowały przejazd.
Strażacy wyjeżdżali również do pożarów. W miejscowości Roztoka Brzeziny oraz w Grybowie przy ulicy Grunwaldzkiej paliły się tuje. Kolejne zgłoszenie z Grybowa dotyczyło pożaru traw i gałęzi.
Odnotowano także dwa alarmy fałszywe. W Żegiestowie zadziałał alarm z monitoringu, natomiast w Nowym Sączu przy ulicy 29 Listopada zgłoszenie dotyczyło uruchomionego czujnika tlenku węgla.
Źródło: Fot. KM PSP Nowy Sącz
Komentarze