Zimowe utrzymanie dróg w Małopolsce. 986 km tras pod opieką GDDKiA
Choć kalendarz pokazuje jeszcze „babie lato”, na drogach Małopolski zaczęła się już zima. Od dziś setki drogowców i ponad 250 jednostek sprzętu stoją w pełnej gotowości, by przez 7 miesięcy walczyć ze śniegiem i gołoledzią na 986 kilometrach tras regionu.
Choć w kalendarzu dopiero początek października, na drogach Małopolski oficjalnie zapanowała już… zima. Jak poinformowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, od 1 października rozpoczyna się sezon zimowego utrzymania dróg. Przez siedem najbliższych miesięcy setki pracowników i ciężki sprzęt będą czuwać nad tym, aby 986 kilometrów krajowych tras regionu było przejezdnych i bezpiecznych.
Do walki z gołoledzią i śniegiem przygotowano prawdziwą armię maszyn: 150 pługosolarek, 7 pługów wirnikowych, 6 pługów zwykłych, 50 mniejszych pługów do chodników oraz 37 ładowarek do uzupełniania soli. Szczególną rolę odgrywają jednak dwa potężne pługi autostradowe – każdy o szerokości 7 metrów i z silnikiem o mocy 500 KM. Gdy ruszają w parze z mniejszymi, 3-metrowymi pługami, są w stanie oczyścić całą szerokość autostrady A4. Ich przejazd toczy się w tempie około 40 km/h, a kierowcy są proszeni, by nie próbowali ich wyprzedzać – przed pługiem droga zawsze jest nieodśnieżona.
Statystyki robią wrażenie. Tylko w Małopolsce do odśnieżenia jest 14 milionów metrów kwadratowych jezdni – to 350 razy więcej niż powierzchnia krakowskiego Rynku Głównego. W poprzednim sezonie na małopolskich drogach zużyto 28 tysięcy ton soli (w całym kraju niemal 260 tys. ton). Tyle samo przygotowano także na najbliższą zimę. Zapas rozłożono w 31 magazynach, z czego 14 to charakterystyczne kopuły Fitzpatricka – konstrukcje zaprojektowane w latach 60. specjalnie do przechowywania soli drogowej. Największa, przy węźle Modlnica na północnej obwodnicy Krakowa, mieści aż 3,6 tys. ton.
Zimowe utrzymanie dróg to nie tylko sól i ciężki sprzęt, ale także logistyka – każdy wyjazd pługosolarki to starannie zaplanowana akcja, w której liczy się skuteczność i bezpieczeństwo. A że pogoda w Małopolsce bywa nieprzewidywalna, dla drogowców właśnie rozpoczął się najtrudniejszy okres roku.
Źródło: Fot. GDDKiA
Komentarze