Zniszczenia przy remizie OSP Mogilno. Wszystko nagrały kamery
Odkręcona szachownica, uszkodzony stolik i kolejne zniszczenia na terenie przy remizie OSP Mogilno. Kamery monitoringu zarejestrowały część zdarzeń, a po rozmowie ze strażakami chłopcy przyznali się do swoich działań i zobowiązali się naprawić szkody.
Plac zabaw przy remizie OSP Mogilno stał się celem powtarzających się zniszczeń. Strażacy poinformowali, że za uszkodzeniami stoi grupa dzieci. Część zdarzeń zarejestrowały kamery monitoringu, a po rozmowie chłopcy przyznali się do zniszczeń i zobowiązali do ich naprawienia.
Jak przekazali druhowie z OSP Mogilno, problem nie dotyczy jednego incydentu. Do niszczenia placu zabaw oraz terenu wokół remizy ma dochodzić od pewnego czasu, a skala szkód jest większa niż ostatnie odnotowane uszkodzenia.
Odkręcili szachownicę i rzucali nią po placu
Wśród ostatnio zniszczonych elementów znalazły się stolik i szachownica. Według relacji strażaków szachownica została odkręcona, a następnie dzieci rzucały nią w inne elementy znajdujące się na placu zabaw.
Co szczególnie zwróciło uwagę druhów, do takich sytuacji dochodziło w biały dzień, mimo że teren znajduje się w zasięgu kamer monitoringu. Strażacy zabezpieczyli nagrania, które mają potwierdzać przebieg zdarzeń.
OSP zdecydowała się również na bezpośrednią rozmowę z chłopcami.
Przyznali się do dokonanych zniszczeń i zobowiązali się do ich naprawienia. Na chwilę obecną dajemy im szansę i liczymy, że wywiążą się ze swoich zobowiązań – przekazali strażacy.
Strażacy zwrócili się do rodziców
Druhowie podkreślają, że poświęcają swój wolny czas na rozwój i utrzymanie terenu przy remizie, aby miejsce mogło służyć zarówno dzieciom, jak i pozostałym mieszkańcom. Tym bardziej dotkliwe jest dla nich niszczenie wspólnego mienia i efektów pracy innych osób.
Po kolejnych zdarzeniach OSP Mogilno wystosowała również apel skierowany do rodziców.
Rodzice – porozmawiajcie ze swoimi dziećmi. Warto wiedzieć, jak spędzają czas poza domem, z kim się zadają i co robią – zaapelowali druhowie.
Na razie strażacy dają chłopcom możliwość naprawienia wyrządzonych szkód i czekają, czy dotrzymają złożonej obietnicy.
Komentarze