Zwycięstwo było blisko. Sandecja traci gola w końcówce i remisuje z Wartą

Sandecja Nowy Sącz była o krok od trzeciego ligowego zwycięstwa z rzędu, jednak gol Tomasza Wojcinowicza w 89. minucie pozbawił ją kompletu punktów. Mimo ambitnej gry i bramki Rafała Wolsztyńskiego „Sączersi” musieli zadowolić się remisem z Wartą Poznań.

Zwycięstwo było blisko. Sandecja traci gola w końcówce i remisuje z Wartą
Zwycięstwo było blisko. Sandecja traci gola w końcówce i remisuje z Wartą. Fot. MKS Sandecja

Sandecja Nowy Sącz podzieliła się punktami z Wartą Poznań w meczu 14. kolejki Betclic 2. Ligi. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, choć gospodarze byli bardzo blisko, by dopisać do swojego konta komplet punktów. Gola dla „Sączersów” zdobył w 75. minucie Rafał Wolsztyński, jednak w samej końcówce goście zdołali wyrównać po trafieniu Tomasza Wojcinowicza.

Od pierwszych minut Sandecja pokazała, że zamierza zdominować rywala. Przemysław Skałecki, Wiktor Kłos i Vojtěch Kubista próbowali szczęścia, lecz ich uderzenia zostały zablokowane. W 12. minucie z rzutu wolnego groźnie uderzał Adam Brenkus, jednak piłka ponownie nie znalazła drogi do siatki. W dalszej części pierwszej połowy tempo meczu spadło, a gra przeniosła się do środka pola. Obie drużyny częściej próbowały swoich sił po stałych fragmentach, lecz bez powodzenia.

Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił, choć to Sandecja nadal była stroną aktywniejszą. Wiktor Kłos popisał się indywidualną akcją, ale jego dośrodkowanie nie znalazło adresata. W odpowiedzi Warta zagroziła po strzale Mateusza Stanka, który minimalnie chybił. W 57. minucie próbował Daniel Pietraszkiewicz, chwilę później ponownie Brenkus, aż w 73. minucie poznanianie stworzyli sobie najlepszą okazję w meczu. Ofiarna interwencja obrony Sandecji uratowała zespół przed stratą gola.

Wreszcie, w 75. minucie, gospodarze dopięli swego. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w zamieszaniu pod bramką najlepiej odnalazł się Rafał Wolsztyński, który z bliska pokonał golkipera Warty. Chwilę później wynik mógł podwyższyć Siméon Ouré, ale bramkarz gości stanął na wysokości zadania. Niestety, w 89. minucie Tomasz Wojcinowicz wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie i strzałem głową doprowadził do wyrównania.

Po ostatnim gwizdku rozczarowania nie krył trener Sandecji, Ján Fröhlich:

Chciałbym bardzo podziękować moim zawodnikom za determinację i walkę. Szkoda, że nie utrzymaliśmy do końca wyniku, bo zasłużyliśmy w drugiej połowie, żeby ten mecz zamknąć na 2:0. Niestety, nie udało się strzelić – powiedział szkoleniowiec.

Źródło: Fot. MKS Sandecja

Zobacz Również

Komentarze


Zaloguj sie aby komentować