Miał listę osób do „załatwienia”. Policjanci, sędzia i rodzina byłej żony na celowniku 54-latka
Zaczęło się od planu zastraszenia byłej żony i podpalenia samochodów. Później – według śledczych – 54-latek miał pójść znacznie dalej i nakłaniać do zabójstwa kilku osób, w tym policjantów oraz sędziego. Jedna z ofiar miała zginąć w podpalonym domu.
54-latek miał zlecić zabójstwo kilku osób. Na jego celowniku mieli znaleźć się policjanci, sędzia, była żona i członek jej rodziny. Według śledczych plan z czasem stawał się coraz bardziej brutalny - pojawił się nawet pomysł podpalenia domu z człowiekiem w środku. Mężczyzna jest już w areszcie.
Sprawę rozpracowywali przez kilka miesięcy funkcjonariusze CBŚP w Nowym Sączu pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu. Podejrzanym jest 54-letni mieszkaniec województwa śląskiego.
Zaczęło się od byłej żony. Potem lista miała się wydłużać
Według dotychczasowych ustaleń wszystko miało trwać od grudnia 2025 roku do końca lipca 2026 roku. 54-latek miał nakłaniać do przestępstw mężczyznę, który w przeszłości odgrywał znaczącą rolę w strukturach kilku zorganizowanych grup przestępczych działających na Śląsku.
Początkowo chodziło o byłą żonę. Kobieta miała zostać zastraszona groźbą ciężkiego uszkodzenia ciała. Plan zakładał również podpalenie samochodów należących do niej oraz członka jej rodziny.
Na tym jednak - według śledczych - miało się nie skończyć. Z czasem 54-latek miał nakłaniać do zabójstwa kolejnych osób. Wśród nich znaleźli się sędzia, funkcjonariusze Policji oraz członek rodziny byłej żony.
Dom miał spłonąć razem z człowiekiem
Szczególnie drastyczny plan miał dotyczyć członka rodziny byłej żony. Podejrzany miał nakłaniać do wywołania pożaru budynku mieszkalnego, gdy pokrzywdzony będzie znajdował się w środku. W ten sposób miał zostać pozbawiony życia.
Za realizację zleceń 54-latek miał oferować pieniądze. Nakłaniany mężczyzna miał wykonać je sam albo z pomocą osób ze środowiska przestępczego.
Śledczy wskazują również, co miało kierować podejrzanym. Motywem miała być zemsta. W przypadku byłej żony tłem był konflikt o opiekę nad dzieckiem. Jej krewny miał stać się celem za udzielaną jej pomoc. Policjanci mieli narazić się podejrzanemu wykonywanymi czynnościami służbowymi, a sędzia – rozstrzygnięciami wydawanymi w dotyczących go sprawach.
CBŚP zatrzymało 54-latka. Trafił za kraty
Po kilkumiesięcznej pracy funkcjonariuszy CBŚP w Nowym Sączu 54-latek został zatrzymany. Usłyszał zarzuty dotyczące m.in. nakłaniania do zabójstwa, spowodowania pożaru domu z człowiekiem wewnątrz, ciężkiego uszkodzenia ciała oraz zniszczenia mienia.
28 sierpnia Sąd Rejonowy w Nowym Sączu przychylił się do wniosku prokuratora. Podejrzany został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
To nie koniec śledztwa. Prokuratura prowadzi dalsze działania dowodowe, a sprawa ma charakter rozwojowy.
Komentarze