Pstrągi, podpłomyki, suska i kociołek. Tak smakował Beskid Slow Life Festiwal
Pstrągi, tradycyjne wędliny i sery, świeży chleb, podpłomyki oraz potrawy przygotowywane na żywym ogniu. Skansen na Jędrzejkówce w Laskowej na jeden dzień wypełnił się smakami Gorców i Beskidu Wyspowego. Beskid Slow Life Festiwal miał pokazać, że lokalna kuchnia może stać się jednym z turystycznych znaków rozpoznawczych regionu.
Zapach potraw przygotowywanych na żywym ogniu, lokalne wędliny, sery, pstrągi, tradycyjny chleb, a nawet polewka z suską sechlońską. 19 września Skansen na Jędrzejkówce w Laskowej zamienił się w miejsce, w którym można było dosłownie spróbować Gorców i Beskidu Wyspowego.
Beskid Slow Life Festiwal został zorganizowany przez Lokalną Organizację Turystyczną Powiatu Limanowskiego w ramach projektu „Szlak kulinarny w Gorcach i Beskidzie Wyspowym”. Zamiast opowiadać o regionalnych produktach, organizatorzy postawili przede wszystkim na ich prezentację i degustację.
Jedną z głównych atrakcji było gotowanie na żywo. Na oczach uczestników powstawały staropolskie wypieki z pieca chlebowego, ziemniaczane talarki smażone na ogniu, pasterskie podpłomyki, zupa jarmużowa z lokalną kiełbasą, polewka z suską sechlońską oraz staropolski kociołek. Gotowych potraw można było później spróbować.
Swoje wyroby prezentowali producenci z różnych części regionu. Na Jędrzejkówce pojawiły się między innymi lokalne sery, tradycyjne wędliny, pieczywo, pstrągi, lody i produkty owocowe. Swoją ofertę pokazały również regionalne winnice. Jednym z najbardziej charakterystycznych produktów była suska sechlońska, czyli tradycyjnie podsuszana i podwędzana śliwka związana z okolicami Sechnej.
Festiwal nie ograniczał się jednak do jedzenia. Organizatorzy przygotowali dla dzieci zabawy, które bardziej przypominały dawne wiejskie podwórko niż współczesny park rozrywki. Były biegi w workach, przeciąganie liny, chodzenie na szczudłach, zabawy w sianie, wyścigi z taczką, a nawet dojenie sztucznej krowy.
W wydarzeniu uczestniczyli również przedstawiciele lokalnych samorządów, w tym starosta limanowski Mieczysław Uryga, wicestarosta Ewa Filipiak, przedstawiciele władz powiatu oraz samorządowcy z Laskowej i Limanowej.
Na zakończenie uczestnicy mogli zostać w skansenie na kino plenerowe. Wyświetlono film „Podróż na sto stóp”, którego kulinarna tematyka wpisywała się w charakter całego wydarzenia.
Beskid Slow Life Festiwal miał przede wszystkim pokazać, że lokalna kuchnia może być czymś więcej niż dodatkiem do turystycznej oferty regionu. Organizatorzy chcą wykorzystać tradycyjne produkty i miejsca jako element budowania szlaku kulinarnego Gorców i Beskidu Wyspowego.
Wydarzenie było częścią zadania „Szlak kulinarny w Gorcach i Beskidzie Wyspowym”, dofinansowanego ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki.
Komentarze