Zakopianka zwężona na ponad 600 metrach. Drogę trzeba rozebrać aż na metr w głąb
Po zdjęciu asfaltu na Zakopiance w Myślenicach wyszło na jaw, że uszkodzona jest także podbudowa drogi. Teraz fragment trasy trzeba rozebrać głębiej i wykonać od nowa. Kierowców czeka około tygodnia jazdy głównie jednym pasem w stronę Krakowa.
Kierowcy jadący Zakopianką przez Myślenice muszą liczyć się z kolejnym tygodniem utrudnień. Po zdjęciu wierzchniej warstwy asfaltu okazało się, że uszkodzenia są znacznie poważniejsze, niż było widać na początku.
Problem dotyczy odcinka między wiaduktem na Polankę a węzłem przy ul. Sobieskiego. Drogowcy odkryli pęknięcia nie tylko w niższych warstwach asfaltu, ale również w podbudowie z kruszywa.
W praktyce oznacza to, że części drogi nie da się po prostu przykryć nową nawierzchnią. Na powierzchni około 120 metrów kwadratowych trzeba rozebrać wszystkie warstwy aż do głębokości około jednego metra, a później wykonać je od nowa.
Jak informuje Kacper Michna z krakowskiego oddziału GDDKiA, takich uszkodzeń nie można było przewidzieć przed rozpoczęciem remontu. Wyszły na jaw dopiero po sfrezowaniu asfaltu.
Dodatkowe prace mają potrwać około tygodnia. W tym czasie w kierunku Krakowa, na odcinku liczącym ponad 600 metrów, kierowcy będą mieli do dyspozycji głównie jeden pas ruchu.
Jeśli zakres robót na to pozwoli, drogowcy będą czasowo otwierać także drugi pas. Trzeba jednak założyć, że przez większość czasu przejazd przez ten fragment Zakopianki będzie odbywał się zwężeniem.
Komentarze