Zdemolowali budynek przy boisku w Świniarsku, wyrwali rury, zniszczyli toalety i zalali pomieszczenie. Policja ustaliła sprawców. Najmłodszy ma 13 lat
Zniszczone toalety i umywalki, wyrwane rury, uszkodzone drzwi, lampy i instalacja, a na koniec zalane pomieszczenie. Policjanci ustalili, kto miał odpowiadać za dewastację budynku przy boisku w Świniarsku. To trzej 15-latkowie i 13-latek. Teraz ich sprawą zajmie się sąd, a finansowe konsekwencje mogą odczuć również rodzice.
Najmłodszy ma zaledwie 13 lat, pozostali po 15. To właśnie czterech nastolatków – według ustaleń sądeckich policjantów – stoi za dewastacją budynku gospodarczego przy boisku sportowym w Świniarsku. Lista zniszczeń jest długa: toalety, umywalki, drzwi, lampy, instalacja elektryczna, a nawet wyrwane rury. Pomieszczenie zostało zalane wodą. Teraz sprawą zajmie się sąd rodzinny, a za naprawienie szkód mogą zapłacić rodzice lub opiekunowie młodych sprawców.
Wszystko wydarzyło się 21 kwietnia. Kiedy policjanci otrzymali zgłoszenie o zdemolowanym budynku przy boisku, sprawcy nie byli jeszcze znani. Na miejsce skierowano patrol oraz grupę procesową.
To, co zastali funkcjonariusze, nie kończyło się na kilku uszkodzonych elementach wyposażenia. Wandale zniszczyli toalety, umywalki i armaturę łazienkową. Uszkodzili drzwi, zbiornik grzewczy i grzejnik elektryczny. Zniszczenia objęły również gniazdka, włączniki światła i lampy.
Sprawcy wyrywali też rury. W efekcie pomieszczenie zostało zalane wodą.
Policjanci szukali sprawców. Okazali się nimi nastolatkowie
Sądeccy funkcjonariusze rozpoczęli czynności mające doprowadzić ich do osób odpowiedzialnych za dewastację. Jak informuje policja, dzięki przeprowadzonej pracy i współpracy z lokalnym samorządem udało się ustalić czterech młodych mieszkańców Sądecczyzny.
Ich wiek może zaskakiwać. Trzech ma po 15 lat. Czwarty - zaledwie 13.
Policja zebrała już materiały dowodowe i przekazała je do III Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Nowym Sączu. To sąd, zgodnie z przepisami dotyczącymi wspierania i resocjalizacji nieletnich, zdecyduje o dalszym losie nastolatków.
Konsekwencje mogą odczuć także rodzice
Na decyzji sądu sprawa nie musi się jednak zakończyć. Pozostaje jeszcze kwestia zniszczonego mienia i kosztów jego naprawy.
Policja przypomina, że osoby niszczące wspólne dobro muszą liczyć się z koniecznością pokrycia wyrządzonych szkód. Gdy sprawcami są dzieci, koszty mogą obciążyć ich rodziców lub opiekunów prawnych.
Czterech bardzo młodych mieszkańców Sądecczyzny może więc przekonać się, że kilka chwil niszczenia wspólnego mienia ma konsekwencje znacznie dłuższe niż sama dewastacja.
Komentarze